Dziennik Gazeta Prawana logo

Armia doradców politycznych rośnie

23 marca 2009, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Armia doradców politycznych rośnie
Inne
Gabinety polityczne różnych szczebli mają się dobrze i nic nie wskazuje, żeby miały być likwidowane - pisze "Trybuna". I to mimo powszechnej krytyki i wezwań do oszczędności w czasach kryzysu.

Od listopada ubiegłego roku, kiedy Sejm uchwalił, że , trwa krytyka gabinetów politycznych. I opowiadanie o tym, że dobrze by było - zwłaszcza w dobie kryzysu - skasować gabinety terytorialne na szczeblu samorządów i ograniczyć ich liczebność w ministerstwach. I co? I nic - akcentuje gazeta.

Były wprawdzie jakieś rozmowy koalicyjnych partii, mówi się, że podobno PO się z tym zgadza, ale... Krytykowany status quo trwa i ma się dobrze. Co w tych gabinetach jest, że propozycje ich ograniczenia budzą taki opór? - docieka "Trybuna".

Do podstawowych zadań ludzi pracujących w gabinetach politycznych należy m.in. zapewnienie doradztwa programowego i ogólnopolitycznego swojemu ministrowi, inicjowanie działań w sferze, za którą pryncypał odpowiada oraz monitoring skutków tych działań.

Czy wszyscy pracownicy gabinetów politycznych są w stanie temu podołać?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj