Jaki plan ma Platforma? Zamierza , które nadzoruje prace instytutu. Teraz bez zgody tego gremium nie można zmienić jego prezesa, a obecne na to się nie zgadza. Zdaniem premiera prace kolegium powinny być odpolitycznione. "Chciałbym, żeby IPN skutecznie zajął się ściganiem zbrodni komunistycznych. Dzisiaj mamy w Polsce poczucie, że , kogoś, kto był największą ofiarą komunistycznej opresji" - powiedział Tusk.
>>> PO: Uderzamy w obronie Wałęsy
W opinii szefa rządu . Przewodniczący klubu PO Zbigniew Chlebowski poinformował, że partia już pracuje nad zmianą ustawy o IPN. Chce zdążyć z nią jeszcze Co konkretnie znajdzie się w ustawie? Na razie politycy Platformy nie chcą o tym mówić.
W obronie instytutu głos zabrał , który mówił, że wątpliwości wobec IPN nie powinny przesłaniać zasług tej instytucji. Co ciekawe, na oficjalnej stronie internetowej PO w relacji z rady nie ma ani słowa o wystąpieniu posła.
Obecne kolegium wybrane zostało na . Jedenastu kandydatów do niego zgłosiły Sejm, Senat oraz prezydent. Choć prof. Andrzej Chojnowski, członek kolegium IPN, przyznaje, że wybór członków kolegium leży w gestii partii politycznych, to jednak nie wierzy, by "partie wypuściły ze swych rąk taki przywilej". "Ale warto w spokojnej debacie rozważyć np., " - dodaje prof. Chojnowski.
Plany partii Tuska . "PO prowadzi politykę i wymiany władz tych instytucji, które nie realizują polityki tej partii. Prezydent sprzeciwia się zawłaszczaniu państwa przez jedną partię" - mówi Piotr Kownacki, szef kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Nie chce jednak mówić, czy Jeśli by tak było, to do jej wprowadzenia w życie PO będzie potrzebowała poparcia lewicy.
>>> Senyszyn: IPN to Instytut PiS-owskiej Nienawiści
Ta jednak chce . Jeśli z kolei prezydent ustawę prześle do Trybunału Konstytucyjnego, to jego orzeczenie może być znane za rok, gdy i tak kończyć się będzie kadencja obecnego prezesa IPN Janusza Kurtyki. A . "To nie politycy, a nowe kolegium podjęłoby decyzję w sprawie losu prezesa Kurtyki" - kreśli plan Chlebowski.
Podczas sobotniej Rady Krajowej PO . "Chcę zapewnić i państwa, i Lecha Wałęsę, że nie uda się nikomu napisać historii na nowo. I nieważne, jak będą zacietrzewieni. Nie może być tak, żeby w Polsce były plugawione żywe pomniki historii" - mówił premier. I zasugerował, że .
>>> Tusk: To nie Kaczyńscy skakali przez płot
"Bronimy Wałęsy, bo zbliża się kilka ważnych rocznic, a on naprawdę jest wkurzony na instytut. A jeśli czegoś nie zrobimy, to będziemy mieć uroczyste obchody bez głównego bohatera, i to w trakcie kampanii wyborczej" - tłumaczy jeden z członków władz PO.