Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zapomnieli dać order Zyzakowi"

7 kwietnia 2009, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"A dlaczego prezydent zapomniał o Pawle Zyzaku" - tak prof. Tomasz Nałęcz komentuje przyznanie przez Lecha Kaczyńskiego państwowych odznaczeń czołowym pracownikom IPN. Jego zdaniem wyróżnieni historycy obdzierają z czci i honoru wrogów PiS. "I za to zostali nagrodzeni" - mówi Nałęcz.

- mówi były wicemarszałek Sejmu. Na poważnie dodaje jednak, że prezydent po raz kolejny demonstracyjnie obwieścił, iż utożsamia dobro Polski z dobrem PiS. "Prezydent najwyraźniej uważa i pokazał to już wielokrotnie, że to co dobre dla PiS, jest według niego jednocześnie dobre dla Polski".

>>>IPN w ogniu brutalnej walki politycznej

Swoją decyzją prezydent podważył ideę wolności i niezależności badań historycznych Instytutu" - mówi Nałęcz, profesor historii na Uniwersytecie Warszawskim. Dodaje, że prezes Kurtyka i jego współpracownicy tak kierują badaniami, by przeciwnicy braci Kaczyńskich wypadli jak najgorzej. "Chodzi im o to, by obedrzeć ich z czci i honoru. I za to zostali nagrodzeni" - kończy Nałęcz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj