"Zostawcie IPN w spokoju" - pod takim hasłem około 20 osób pikietowało dziś przed kancelarią premiera. Protestujący zostawili Donaldowi Tuskowi kilka książek wydanych przez instytut - żeby premier je przeczytał i wiedział, jak ważną pracę wykonuje IPN.
Były marszałek Sejmu Marek Jurek (obecnie przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej) powiedział, że . "Chcę zaprzeczyć temu, co słyszymy od polityków obozu rządzącego, że IPN miał zawłaszczyć badania na temat historii współczesnej" - powiedział Marek Jurek.
>>>Nałęcz: "Zapomnieli dać order Zyzakowi"
Jego zdaniem, nie można "stawiać IPN na polu sporu rządu z parlamentarną opozycją". - zwrócił się do zgromadzonych Marek Jurek.
Organizatorzy protestu przekazali przedstawicielom kancelarii premiera kilkadziesiąt książek wydanych przez instytut, by - jak mówili - premier Donald Tusk miał świadomość, jak ważną instytucją badawczą dla historii Polski jest IPN.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|