Dziennik Gazeta Prawana logo
Rok 2009 będzie przełomowy dla polskiej misji w Afganistanie. Zaplanowana przez Amerykanów letnia ofensywa, w której udział weźmie również dwa tysiące polskich żołnierzy, określi, czy wojna z talibską rebelią jest w ogóle do wygrania.

- tak jak tu zawsze bywało w przeszłości - opowiedzieli się po stronie silniejszych. Polska, koncentrując swoje siły w położonej na południowy zachód od Kabulu prowincji Ghazni, bierze więc współodpowiedzialność za powodzenie wojny. Szef MON Bogdan Klich ogłosił, jak zamierza sprostać temu zadaniu. Mamy odtąd "polować" na oddziały rebelianckie, czyli - mówiąc wprost - zabić jak najwięcej talibów.

>>>Spór Tuska z Kaczyńskim. O 200 żołnierzy

Z kim walczymy? Jednak - jak zapewniał w rozmowie z nami rzecznik afgańskiego MON - w kontrolowanej przez Polaków Ghazni islamiści są mniejszością. 70 proc. tutejszych talibów to bezrobotni chłopi szukający zarobku. Dla nich kilkaset dolarów w zamian za podłożenie ładunku wybuchowego to kusząca propozycja. Obrazu rebelii dopełniają gangi handlujące narkotykami czy zwykli bandyci, którzy porywają dla okupu.

Polska ofensywa prowadzona jest na razie bez szerokiego poparcia lokalnej ludności. Jak mówił nam jeden z polskich żołnierzy w górskiej bazie Giro, w obawie przed zemstą Afgańczycy nie donoszą o tym, czy w ich wioskach są talibowie. "Gdy żołnierze z kontrwywiadu jadą do wsi, zawsze jest ta sama historia: u nas nie ma talibów, był jeden na motorze, ale rok temu odjechał" - opowiada nasz rozmówca. "To oczywiście nieprawda, bo - dodaje. W czasie rozmowy na bramie w Giro jego kolega przekonywał, że brak poparcia ludności to tylko połowa problemu. Ufać nie można też afgańskim policjantom, bo część z nich kolaboruje z talibami. "W Boże Narodzenie podczas apelu ostrzelali nas z mośków (określenie pocisków moździerzowych - red.). Skąd wiedzieli, że akurat mamy apel? Jestem pewien, że dzwonił do nich z komórki stacjonujący wówczas z nami w bazie policjant" - komentował.

O poparciu Afgańczyków próbował nas jednak zapewniać specjalista do spraw odbudowy z bazy Ghazni Jacek Matuszak. Z urzędowym optymizmem opowiadał o tym, jak mieszkańcy prowincji ciepło odnoszą się do Polaków, bo ci sponsorują odbudowę kraju. Przeczyły jednak temu antypolskie demonstracje, które na początku marca wybuchły w Ghazni (krwawo spacyfikowane przez afgańską policję). - wykrzykiwał do kamery reporterów Al-Dżaziry jeden z demonstrujących. Co go tak zdenerwowało? Afgańczycy byli przekonani, że Polacy celowo ostrzelali jeden z meczetów w Ghazni. Jacek Matuszak uznał to za efekt talibskiej propagandy.

>>>Pogoda zmusiła prezydenta do lądowania

i doświadczonych w Iraku i Kosowie żołnierzy (w tym GROM). Docelowo ma być 2000 żołnierzy. Większość stacjonuje w czterech bazach: Ghazni, Four Corners, Warrior i Giro.

Po afgańskich drogach żołnierze poruszają się uznawanymi za bezpieczne wozami Rosomak i wypożyczonymi od Amerykanów MRAP-ami, które nawet po najechaniu na ładunek wybuchowy dają załodze gwarancję przeżycia (problemem pozostaje jednak to, że w okresie wiosennych roztopów MRAP-y nie są w stanie przedzierać się po bezdrożach). Powoli wycofujemy z użytku wozy humvee. Uznano je za nieodporne na talibskie miny. Na dłuższych odcinkach oddziały są przerzucane śmigłowcami Mi-17 i osłaniane przez szturmowe Mi-24W.

"To my polujemy na talibów, a nie oni na nas" - mówią polscy dowódcy. Ale ci, którzy znają Afganistan, nie mają złudzeń: to najtrudniejsza polska misja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zbigniew Parafianowicz
Zbigniew Parafianowicz
Dziennikarz specjalizujący się w tematyce międzynarodowej i redaktor DGP
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy będą polować na talibów »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj