Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasi łapią talibów, Afgańczycy wypuszczają

21 czerwca 2009, 23:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nasi żołnierze ryzykując życiem wyłapują talibów. Nie mogą ich przesłuchać, więc przekazują armii afgańskiej. A Afgańczycy ich wypuszczają. "To sygnał dla terrorystów: możecie atakować Polaków, a i tak wyjdziecie na wolność" - ostrzega jeden z dowódców. "Istnieje problem" - przyznaje szef MON.

Kilka dni temu jej żołnierze zatrzymali trzech talibów podejrzanych o zorganizowanie przed miesiącem zamachu, w którym ciężko ranny został Polak. Do zatrzymania doszło w ramach - DZIENNIK poznał jej szczegóły. Podejrzanych przekazano afgańskiemu departamentowi bezpieczeństwa narodowego. "Musieliśmy to zrobić. My nie mamy prawa przesłuchiwać" - opowiada nasz oficer.

>>> Opuszczamy Liban. Teraz Afganistan

"Trzeba dopilnować, bo niestety takie sytuacje się zdarzają" - mówi rozmówca z armii. Przykład z ostatnich dni. Polacy w trakcie operacji "Orle pióro" złapali w prowincji Ghazni ponad dwudziestu podejrzanych o terroryzm. Detektory pokazały, że mają na ubraniach resztki materiałów używanych do produkcji ładunków wybuchowych. Żołnierze oddali ich armii afgańskiej. Polski dowódca: " Po co my ich łapiemy? Narażamy życie, a oni wychodzą?"

Minister Klich nie chce się odnosić do konkretnej sytuacji: "Jednak potwierdzam, że istnieje problem. ."

"Mam nadzieję, że ci trzej podejrzani o atak na naszego chłopaka łatwo nie wyjdą. " - opisuje oficer.

>>> Polacy będą polować na talibów

Dokładnie . Ładunek wybuchowy był ukryty obok drogi, na wysokości kabiny pojazdu. Siła rażenia była tak wielka, że szeregowiec kierujący MRAP wypadł z siedzenia i uderzył głową o wyposażenie kabiny. Żołnierz z ciężkimi obrażeniami został przetransportowany do amerykańskiej bazy Rammstein w Niemczech, a stamtąd do Krakowa. Do dziś nie odzyskał przytomności. Rokowania lekarzy w sprawie jego zdrowia są niepomyślne.

W Afganistanie toczą się ostre walki - w zeszłym tygodniu Polacy zakończyli operację "Orle pióro".

- cieszy się nasz wojskowy. Talibowie byli zaskoczeni ofensywą 800 Polaków wspieranych przez Amerykanów i armię afgańską. Rakietami Hellfire ze śmigłowca zostały zniszczone maszty radiowe, dzięki którym talibowie utrzymywali kontakt ze swymi dowódcami w Pakistanie.

>>> Polska włączy się do bitwy z Al-Kaidą

Wojsko wychodziło z baz w różnych kierunkach, oddziały zostawały na noc w terenie, przeciwnicy byli zdezorientowani - nie wiedzieli, którą grupę śledzić. Teraz Polacy szykują się na kolejne, jeszcze mocniejsze uderzenie przeciw talibom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj