DZIENNIK dowiedział się, że Polska będzie prawdopodobnie pierwszym krajem świata, który podpisze ze Szwajcarią umowę o ujawnieniu tajemnicy bankowej. Dzięki temu rząd będzie mógł ściągnąć zaległe należności podatkowe, ale też ustalić, czy polscy politycy mają w Szwajcarii tajne konta. Rozmowy w tej sprawie prowadzi resort finansów.

Polska chce, aby na prośbę Ministerstwa Finansów władze w Bernie ujawniły stan kont polskich obywateli podejrzanych o łamanie prawa. Chodzi o osoby, które unikają płacenia podatków albo są podejrzane o pranie brudnych pieniędzy.

>>>Szwajcaria ujawni tajne konta polityków

Za rządów PiS walczył o to m.in. Zbigniew Ziobro. "Byłem w Szwajcarii i starałem się o ujawnienie informacji na temat kont osób, które pojawiają się w kilku śledztwach. Ta wizyta przyniosła pewne pozytywne efekty, jednak w Szwajcarii system prawny jest niezwykle skomplikowany. Strony mogą się wielokrotnie odwoływać do różnych sądów, co bardzo przewleka procedury" - mówi były minister sprawiedliwości.

"Z zebranych materiałów wynika, że do Szwajcarii i wielu tak zwanych rajów podatkowych przechodziły z Polski gigantyczne pieniądze. Można podejrzewać, że były one związane z nieuczciwymi prywatyzacjami i korupcją" - mówi Ziobro.

Poseł PiS nie chce dziś mówić o żadnych konkretnych nazwiskach polityków, które pojawiły się w głośnych sprawach sprzed kilku lat. Nie wspomina o kontach lewicy ani o zeznaniach lobbysty Marka Dochnala. "Celem nie jest kończenie politycznych karier, tylko to, żeby łapać przestępców, którzy w nieuczciwy sposób zdobyli majątek sprzedając bezcen polski majątek, fabryki, a przy tym sprzedając nadzieje setek tysięcy ludzi na uczciwe życie. Ludzie tracili pracę, bo ktoś się chciał dorobić. Przecież mnóstwo znamy takich przykładów, że zamykano produkcję w fabryce, żeby sprzedać jej teren na przykład pod supermarket. Te środki trafiały m.in. do Szwajcarii".

Ziobro liczy na to, że rządowi uda się doprowadzić do podpisania umowy o dostępie do informacji o szwajcarskich kontach. Ta sprawa wymaga wyjaśnienia: "Najlepszym przykładem jest fakt, że z mojej inicjatywy przy ministerstwie finansów powstał zespół, który na zasadzie losowej, wybrał 16 średnich prywatyzacji i w każdym z tych przykładów, te sprawy zakończyły się skierowaniem zawiadomień do prokuratury. Nie wiem, co dzieje się z tymi sprawami teraz" - mówi Ziobro i dodaje: "My rozpoczęliśmy starania, aby wyjaśnić ten problem i aktualne władze powinny go wyjaśnić do końca".