Magdalena Kochan: Najobrzydliwszym pytaniem, jakie można postawić dziecku, jest to: "Kogo kochasz bardziej? Mamę czy tatę?" I dalej: "Jeśli mnie kochasz bardzo, to nie
odzywaj się do ojca". "Jeśli mnie kochasz bardzo, nie wierz matce". To jest właśnie szantaż psychiczny.
>>> Za wyzywanie dziecka będą surowe kary
Jeśli to ma być kara, która trwa przez pół roku, jest to przemoc psychiczna. Ale jeśli rodzic mówi: "Nie uczyłeś się, dostałeś kiepską ocenę, nie pójdziesz na dwór, tylko
się pouczysz", to jest normalna kara i sposób egzekwowania sumienności dziecka.
Są na najlepszej drodze, żeby wychować kalekę psychicznego. Pedagog powinien natychmiast zareagować. Nie mówimy o żadnym nasyłaniu policji czy odbieraniu rodzicom dzieci. Tylko o rozmowie z
rodzicami.
>>> Guzowska: Wiem co to przemoc w rodzinie
Kiedy w życie wejdzie ustawa, to nie będzie oznaczało, że przestanie obowiązywać zdrowy rozsądek. (śmiech) Pamięta pani dyskusję, jaka się toczyła wokół wpisania do kodeksu pracy
definicji molestowania i mobbingu? Wtedy też wszyscy dopytywali: to już uśmiechnąć się do koleżanki z pracy nie wolno?
Bardzo prosto. Kiedy pracodawca mówi kobiecie: "Nosi pani długie spódnice, wolałbym panią w krótkiej. Obcinam pani premię", to ona wygra sprawę przed każdym sądem. Ale
jeśli powie: "Ubrała się pani w krótką spódnicę na spotkanie w ambasadzie. To niestosowne", nie popełnia przestępstwa. Tak samo jest z dziećmi. Jeśli matka tłumaczy
córce, że nosi za krótką spódnicę i że wygląda wyzywająco, a ta i tak nie chce jej zmienić, matka ma prawo stwierdzić: "Argumenty nie docierają. Trudno. Proszę się natychmiast
przebrać". To nie jest żadne znęcanie się, ale dbanie o wizerunek własnego dziecka. Gdyby za tę spódnicę matka zamknęła dziecko na dwa miesiące w domu, wtedy byłaby to
przemoc.
>>> Zoll: Jestem przeciwny tej ustawie
Bardzo szanuję zdanie pana profesora Zolla. Ale on może nie do końca wie, że obecne przepisy są martwe w stosunku do dzieci. Przemoc domowa jest coraz większym problemem. Nie chcemy wkraczać w
kompetencje rodziców. Chcemy ich wspomóc. Nasza ustawa ma powiedzieć: dziecko jest obywatelem i ma takie same prawa jak każdy dorosły człowiek.