Dziennik Gazeta Prawana logo

Tej obietnicy rząd Tuska też nie spełni

16 kwietnia 2009, 19:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ta obietnica rządu Donalda Tuska najprawdopodobniej się nie spełni. Maleją szanse na przystąpienie Polski do strefy euro w styczniu 2012 roku - dowiaduje się DZIENNIK. Powód? Złoty nadal jest zbyt rozchwiany, a rząd wciąż nie porozumiał się z PiS w sprawie zmiany konstytucji.

Aby przystąpić do strefy euro, Polska musi najpierw przez dwa lata terminować w przedsionku ERM2, gdzie złoty będzie sztywno powiązany z euro. Jeśli chcemy, jak zapowiadał premier, przyjąć unijną walutę z początkiem 2012 roku, Dlaczego? Bo jeszcze przed 1 stycznia 2012 r. trzeba mieć pół roku na wydrukowanie banknotów i wybicie monet mających trafić do obiegu w naszym kraju.

>>> Euro tylko po zmianie konstytucji

Jednak Marek Rozkrut, dyrektor departamentu polityki finansowej Ministerstwa Finansów, przyznaje, że . "Przystąpienie Polski do ERM2 w pierwszym półroczu nie jest wykluczone. Bieżąca sytuacja na rynkach finansowych nie daje jednak gwarancji bezpiecznego udziału złotego w tym mechanizmie, choć jest bardziej stabilna niż jeszcze kilka miesięcy temu" - tłumaczy DZIENNIKOWI.

To nie jedyny problem. Zdaniem części ekspertów związanie już teraz złotego z euro jest przyjmowane bez entuzjazmu na Zachodzie. Rządy krajów Eurolandu, które muszą zgodzić się na przyjęcie naszej waluty do ERM2, po prostu , bo notowania gwałtownie zmieniają się z dnia na dzień.

Ekonomiści wątpią też, czy uda się w tym i przyszłym roku utrzymać deficyt budżetowy poniżej 3 proc. PKB, co jest warunkiem przystąpienia do Eurolandu.

Resort finansów wskazuje też na przeszkody polityczne. "Przed przystąpieniem do ERM2 nie musimy zmieniać konstytucji. Ale jasna perspektywa porozumienia głównych sił politycznych w tej sprawie byłaby już teraz bardzo pożądana. To ograniczyłoby ryzyko włączenia złotego do węża walutowego" - tłumaczy Rozkrut. Inwestorzy przekonani, że Polska rzeczywiście jest zdeterminowana przystąpić do Eurolandu, po prostu przestaliby spekulować na osłabienie naszej waluty.

Zapewne trzeba będzie poczekać do wyborów parlamentarnych jesienią 2011 roku. A to kolejny powód, dla którego przystąpienie do strefy euro 1 stycznia 2012 roku przestaje być realne. Rząd będzie jednak robił wszystko, aby przekonać rynki, że szybkie przyjęcie euro jest aktualne. Chodzi o stabilność złotego. Jak to zrobi? Powoła osiem zespołów zajmujących się przygotowaniem do unijnej waluty sklepów czy banków. "Musimy pokazać, że wciąż jesteśmy na dobrej drodze" - wyjaśnia M. Rozkrut.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj