Dziennik Gazeta Prawana logo

Adopcja dzieci nie tylko dla małżeństw

26 kwietnia 2009, 18:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Adopcja dzieci nie tylko dla małżeństw
Inne
To ma być przełom. W Platformie ruszyły prace nad radykalnym ułatwieniem i skróceniem procedur adopcyjnych - ujawnia DZIENNIK. Szefowa zespołu pracującego nad ustawą Iwona Guzowska chce, by prawo do adopcji miały nie tylko małżeństwa, ale również związki nieformalne.

Członkowie zespołu mówią zgodnie: " - mówi poseł Wojciech Wilk. A Norbert Raba sprzeciwia się wyśrubowanym wymogom ekonomicznym stawianym potencjalnym rodzicom. Bywa np., że warunkiem adopcji jest gwarancja, że dziecko będzie miało własny pokój. "To bzdura. Jest przecież wiele szczęśliwych pięcioosobowych rodzin żyjących w kawalerkach" - mówi Raba.

>>>Komisja Przyjazne Państwo ułatwi adopcję?

W polskich domach dziecka mieszka kilkadziesiąt tysięcy sierot. A proces adopcyjny to katorga. Potencjalni rodzice muszą m.in. przedstawić zaświadczenie o stałym zameldowaniu, warunkach mieszkaniowych i zarobkach. Zgodnie z prawem w Polsce adoptować dziecko mogą jedynie małżeństwa oraz osoby samotne. Nie mogą tego zrobić pary nieformalne. Bywa, że warunki są jeszcze zaostrzane. Warszawski Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy rozpatruje jedynie wnioski "małżeństw sakramentalnych trwających nie mniej niż pięć lat". W niektórych ośrodkach na adopcję czeka się nawet 3 lata.

Iwona Guzowska, która sama była adoptowana, nie ma wątpliwości: . "Taki wymóg to głupota" - mówi posłanka. I tłumaczy, że kluczowy jest nie status prawny związku, ale pewność, że kandydaci rodziców są odpowiedzialni.

>>>Nie ma pieniędzy na rodzinne domy dziecka

Na tle innych krajów Europy Zachodniej pogląd Guzowskiej to żadna ekstrawagancja. We Francji w pierwszej kolejności rozpatruje się wnioski małżeństw starających się o adopcję, ale jeśli tych zabraknie, otwiera się drogę do adopcji również parom żyjącym przynajmniej od dwóch lat w konkubinatach. Tak samo jest w Niemczech, Belgii, Holandii i Szwecji. Tam prawo do adopcji mają również pary homoseksualne, ale chodzi głównie o te przypadki, gdy jeden z partnerów ma już dziecko.

Posłanka rozwiewa wątpliwości: "Jestem liberalna, ale o takich rozwiązaniach w ogóle nie ma mowy" - mówi.

Czy postulat ten popierają pozostali członkowie zespołu? Raba podkreśla, że o prawie do adopcji powinny decydować predyspozycje, a nie status prawny. "" - przyznaje poseł PO.

Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS twierdzi jednak, że jeśli Platforma zaproponuje rozszerzenie prawa do adopcji również o pary nieformalne, nie musi to wywołać w Sejmie awantury. "Przecież już teraz takie prawo mają osoby samotne. " - podkreśla posłanka PiS.

Poparcie dla ustawy deklarują też posłowie lewicy. "" - mówi Joanna Senyszyn z SLD.

Kilkuosobowy zespół Platformy, któremu szefują Guzowska i Joanna Skrzydlewska, powstał na polecenie szefa klubu Zbigniewa Chlebowskiego. Zespół spotkał się po raz pierwszy w ubiegły czwartek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj