Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski przypomina, że brak odpowiedniego prawodawstwa zarzuca nam Komisja Europejska. Wysłała już nawet skargę do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Jeśli ten podzieli zarzuty Komisji, grożą nam sankcje unijne.
Chętnie. Ja jestem wielkim zwolennikiem kobiet. Życie bez nich byłoby straszne.
Ponieważ w sprawie wyrównania praw kobiet i mężczyzn mamy wiele do zrobienia. Same kobiety uważają też, że są dyskryminowane. Staję więc w ich obronie.
>>>Kobiety chcą od Tuska edukacji seksualnej
Bóg jeden raczy wiedzieć. Często bywa tak, że kiedy kobiety wchodzą do polityki stają się nawet bardziej agresywne, niż panowie. Ja nie postuluję wprowadzenia parytetów czy oddania całej
władzy w ręce kobiet. Uważam, że powinno się patrzeć nie na płeć, ale na umiejętności. Chociaż z przyjemnością myślę o niektórych przykładach kobiet w życiu publicznym.
Mamy bardzo dobrą tradycję minister od rozwoju regionalnego. Zarówno poprzedniczka jak i obecna minister są właściwymi osobami na właściwymi miejsc. Następnie Joanna Kluzik-Rostkowska.
Bardzo rozsądna osoba. Wydaje mi się, że taką rozsądną kobietą jest minister ds. równego traktowania Radziszewska. To już mamy kilka przykładów.
Najważniejsze jest to, że kobiety nie są mężczyznami. Są miłe, ładne i umilają nam życie. Przez wiele lat wykładałem na uczelni. Na pewno było tak, że większość osób, które
prezentowały stały poziom i osiągały dobre i bardzo dobre wyniki to były kobiety. Chociaż prawdą jest, że grupę wybitnych stanowili mężczyźni.
Chciałbym też podkreślić, że w Polsce kobiety rządzą od lat. Gdy mężczyźni walczyli, ginęli i zaprzepaszczali państwo, idąc na powstania, wszystko wtedy się opierało na kobietach.Kobiety w Polsce z uwagi na swoją bardzo mocną pozycję w roku 1918 uzyskały prawo głosu. Polska była w tym względzie trzecim państwem na świecie. I to bez ruchu sufrażystek. Polskie kobiety nie są tak dyskryminowane, jak mówią feministki.
Trzy najważniejsze stanowiska- - poza mną i moimi zastępcami- zajmują kobiety. Dyrektor biura, mojego gabinetu oraz sekretariatu, to kobiety. Kiedy przyjmuję do pracy nie biorą pod uwagę
płci, i często się łapię na tym, że więcej wykwalifikowanych kandydatów to są kobiety.
Liczę, że wszyscy wzięli sobie do serca moje prośby.