Dziennik Gazeta Prawana logo

Podejrzany w sprawie Olewnika na wolności

4 maja 2009, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niespodziewany zwrot w sprawie porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika. Sąd w Płocku nie przedłużył wczoraj aresztu Jackowi K. podejrzanemu o współudział w porwaniu biznesmena. Uznał, że mocne dowody prokuratury, to jedynie hipotezy.

. To oni w lutym zatrzymali byłego przyjaciela i wspólnika zamordowanego Krzysztofa Olewnika. I to oni przedstawili Jackowi K. dwa niezwykle mocne zarzuty: K. był jedną z osób, która uprowadziła syna płockiego przedsiębiorcy i należała do grupy przestępczej, która zorganizowała porwanie.

>>>Komisja Olewnika popracuje co najmniej rok

Wynikało z nich, że doskonale znał stan zdrowia wiezionego Krzysztofa Olewnika. Według śledczych taką wiedzę mógł mieć tylko od porywaczy.

Zdanie prokuratorów podzielili sędziowie z Sądu Okręgowego w Gdańsku, którzy 11 lutego aresztowali Jacka K. Racje prokuraturze przyznali też sędziowie z tamtejszego sądu apelacyjnego, którzy odrzucili zażalenie K. na areszt.

Mimo to sędziowie z Płocka zdecydowali wczoraj inaczej - nie przedłużyli K. aresztu o kolejne trzy miesiące. Jakie mieli argumenty? Co najmniej zaskakujące. Uznali, że co prawda prokuratura zdobyła dowody przeciwko Jackowi K., ale jego udział w porwaniu to tylko hipoteza. " - oświadczył Dariusz Wysocki, przewodniczący II wydziału karnego płockiego sądu.

>>>Praca doktorska o porwaniu Olewnika

"Jestem zszokowany. To ja je odnalazłem w starych aktach śledztwa. Po tym, co zrobił sąd w Płocku, nie wierzę, że kiedykolwiek prokuraturze uda się oskarżyć porywacza mojego syna" - mówi wzburzony Włodzimierz Olewnik.

Argumenty sądu zdumiały prokuratora Kazimierza Olejnika. "" - twierdzi były zastępca prokuratora generalnego.

Jacek K. pochodzi z Płocka, tam prowadzi swoje interesy. Dlatego decyzję o uchyleniu aresztu podejmował tamtejszy sąd. "Takie są przepisy. Areszt przedłużyć może tylko ten sąd, przed którym powinien odbyć się proces podejrzanego. A proces toczy się tam, gdzie mieszka przestępca" - tłumaczy mecenas Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny Olewników.

Jacek K. może za sześć dni wyjść z więzienia. Termin jego aresztowania mija 11 maja. Prokuratura ściga się z czasem. Do tego dnia musi zdążyć złożyć zażalenie do warszawskiego sądu apelacyjnego i liczyć, że ten opowie się po jej stronie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj