Jacek K. - podejrzany o udział w porwaniu Krzysztofa Olewnika zostaje w areszcie - zdecydował warszawski sąd apelacyjny. "Sąd poparł nasze argumenty" - mówi "Dziennikowi" Zbigniew Niemczyk, wiceszef gdańskiej prokuratury apelacyjnej, w której toczy się śledztwo.
Warszawscy sędziowie zmienili decyzję sądu okręgowego w Płocku, który parę dni temu nie zgodził się na wniosek prokuratorów o przedłużenie aresztu Jackowi K. "Sądowi przedstawiliśmy nowe dowody, które wskazywały, że Jacek K. po wyjściu z aresztu może mataczyć w tej sprawie" - mówi prokurator Niemczyk.
>>> Komisja Olewnika popracuje co najmniej rok
Nieoficjalnie DZIENNIK dowiedział się, że
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl