Dziennik Gazeta Prawana logo

Eurokandydaci łamią prawo

4 czerwca 2009, 07:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Eurokandydaci łamią prawo
Inne
Kandydaci do PE naginają ordynację wyborczą - raportuje Fundacja im. Stefana Batorego. Tomasz Arłukowicz z PO na nieoznakowanych plakatach życzył maturzystom powodzenia. Zaś Ryszard Czarnecki z PiS promował się na plakatach opłaconych przez jedną z frakcji w PE.

Kto został przyłapany na omijaniu prawa? M.in. były szef MSZ i obecny eurodeputowany Dariusz Rosati który pojawił się na bilbordach formalnie promujących kursy dla maturzystów. Jednak na tych plakatach znalazło się logo PES Partii Europejskich Socjalistów, co zdanie fundacji Batorego wskazuje na źródło finansowania plakatów.

Fundacja Batorego przez . Wczoraj przedstawiła wstępny raport o finansowaniu eurokampanii. Nie jest on korzystny zarówno dla polityków lewicy, jak i prawicy Jakie są główne zastrzeżenia fundacji? M.in. . Przykład? Kandydatka centrolewicy Sylwia Pusz. W jednej z lokalnych telewizji Pusz prowadzi program „Strefa mamy”. Tuż przed wyborami program zaczął być promowany na plakatach z jej wizerunkiem. Była też reklama w prasie i radiu. Kampania kosztowała 50 tys. zł. Została sfinansowana z pieniędzy unijnych. Zdaniem fundacji promocja mogła być wykorzystana w celu wzmocnienia wizerunku kandydatki.

>>>Jak naprawdę nazywa się Ryszad Czarnecki?

Częstym grzechem kandydatów jest też to, że . Europoseł Ryszard Czarnecki z PiS na ulicach Torunia i Bydgoszczy umieścił billboardy promujące „spotkania europejskie”. Za billboardy zapłaciła frakcja w Parlamencie Europejskim, do której należy Czarnecki.

>>>Huebner: Nie wypierałam się PZPR

Na całość poszedł inny kandydat PiS, Wojciech Żukowski. Na swojej stronie internetowej napisał wprost, że wszystkie osoby, które chcą zaangażować się w kampanię, zaprasza do swojego biura poselskiego. A to zdaniem fundacji może świadczyć o tym, że cała kampania Żukowskiego obsługiwana jest przez biuro poselskie, a co za tym idzie finansowana jest z funduszy publicznych.

Sporo nieprawidłowości było też w internecie. Często . Ich koszt teoretycznie powinien znaleźć się w sprawozdaniach wyborczych. Teoretycznie. Bo na stronach internetowych, które wzbudziły wątpliwości fundacji, nie było informacji o komitetach wyborczych. A to może świadczyć o tym, że zostały sfinansowane z jakiś innych źródeł.

W raporcie jest też przykład Naszej-Klasy. Zbigniew Zaleski z PO na społecznościowym portalu zebrał ponad 20 tys. znajomych. - czytamy w raporcie. Dlatego zdaniem fundacji koszty obsługi profilu na Naszej-Klasie powinny się znaleźć w sprawozdaniu finansowym komitetu.

Pełen raport fundacji na stronie www.eurowybory2009.org.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj