>>> Wybierz hity i kity kampanii wyborczej
Według Eryka Mistewicza, marketingowca politycznego, kitem była debata premiera Donalda Tuska ze stoczniowcami przy pustych krzesłach. - tłumaczy. To samo wydarzenie wskazuje jako kit dr Jarosław Flis - "Stracili na tym i stoczniowcy i premier. Z tym, że w kontekście wyborów gorzej na tym wyszło PO".
>>> Premier i prezydent walczą o ostatnie słowo
Jako kit Mistewicz wymienia także związanie się Lecha Wałęsy z eurosceptycznym Libertasem. "W Europie to szeroko kometowano. Gdyby to był koniec kampanii, Wałęsa mógł zwiększyć szansę tego ugrupowania w całej Europie" - tłumaczy Mistewicz.
>>> Oto tajemnice kandydatów do Brukseli
"Absolutny kit, ponieważ " - dodaje politolog Wawrzyniec Konarski.
Hitem w ocenie Mistewicza był udział Wojciecha Cejrowskiego w spocie Marka Jurka z Prawicy Rzeczpospolitej, za co został wyrzucony z mediów publicznych. Z pewnością zaintersowało ofertą Marka Jurka" - stwierdził.
Z kolei dr Wojciech Jabłoński za absolutny hit uznaje wykorzystanie aktorki Anny Cugier-Kotki z kampanii PO przed dwoma laty w spocie PiS . Na pewno jeden z kamieni milowych polskiego marketingu politycznego" - chwali.
Podobnego zdania jest dr Wawrzyniec Konarski, politolog: Mimo, że ona jest aktorkę, to jednak gra rolę współbrzmiącą z nastrojami znacznej części społeczeństwa, które jest rozczarowane, jak stoczniowccy lub górnicy".
- dodaje Jarosław Flis, politolog.
Hitem - według Jabłońskiego - jest także umieszcenie Mariana Krzaklewskiego i Danuty Hubner na listach PO. "Krzaklewski jako pomysł na odciągnięcie elektoratu PiS na pewno się sprawdzi. Z kolei " - ocenia.
Także Wawrzyniec Konarski uważa, że to zdecydowany hit: "Nie są to dziwni kandydaci np. sportowcy, lecz osoby zajmujące się polityką zawodowo".
Kolejny typ na hit to według Jabłońskiego wykorzystanie pomyłki Jarosława Kaczyńskiego i pochwalenie PO zamiast PiS. ", wystarczy, że będą to w kółko puszczać" - komentuje Jabłoński.
- dodaje Jarosław Flis.
Jako kit Jabłoński wymienia też roznegliżowany tors Wojciecha Olejniczaka na okładce Wprost. "Wyszedł poza sztampę, ale nie potrafił tego wykorzystać. Nie złożył otwartej deklaracji, że będzie popierał prawa gejów w europrlamencie" - uważa politolog.
Podobną ocenę ma Jarosław Flis: . Tego typu posunięcia może usprawiedliwić tylko sukces".
Na miano kitu zasłużył też Arkadiusz Mularczyk z PiS i jego wystąp na Youtubie. - mówi Jabłoński. "Zupełnie nie w żartobliwej konwencji Youtube" - dodaje.
Z kolei wg Konarskiego kitem był spot PiS "Kolesie". "Jeśli robi się spoty oskarżycielskie, to trzeba mieć bardzo dobrze udokumentowane fakty. A tak mieliśmy - podsumowuje.