Dziennik Gazeta Prawana logo

Bieda w telewizjach. Nie ma na ankieterów

6 czerwca 2009, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bieda w telewizjach. Nie ma na ankieterów
Inne
W dobie kryzysu stacje telewizyjne zaciskają pasa. W niedzielę po raz pierwszy nie zlecą przeprowadzenia ogólnokrajowych sondaży przed lokalami wyborczymi. Tak zwane exit polls uznawane są za najwiarygodniejsze ankiety wyborcze. Polska będzie jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym media nie przekaże szacunkowych wyników do Parlamentu Europejskiego.

Mowa o exit polls, czyli sondażach prowadzonych wśród ludzi, którzy wychodzą z lokali wyborczych. , między innymi dlatego że ankieterzy spotykają się z badanymi twarzą w twarz. Poza tym ta metoda gwarantuje największą próbę respondentów.

Dotąd exit polls były tradycją wieczorów wyborczych organizowanych przez polskie telewizje. W tym roku po raz pierwszy będzie inaczej.

Wieczory organizuje TVP, Polsat News oraz TVN 24. TVN 24 korzysta z usług SMG/KRC, która dla stacji przygotuje ogólnopolski sondaż telefoniczny. Przedstawi wyniki poszczególnych partii i podział mandatów. "SMG/KRC w 2007 roku przy okazji wyborów parlamentarnych wypróbowała tę metodę. . Wierzymy, że teraz będzie podobnie" - mówi Michał Samul, wiceszef TVN 24.

Również Polsat zamówił sondaż telefoniczny, podobnie jak TVN 24. - mówi Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Polsatu.

Telewizja publiczna dopiero przed kilkoma dniami zdecydowała się zamówić okrojoną wersję exit polls w TNS OBOP. Według informacji „Dziennika”

Kilka dni temu Jacques Nancy, który odpowiada za przygotowanie wieczoru wyborczego w PE, poinformował, że "Tylko w przypadku Polski będziemy musieli opierać się na sondażach przedwyborczych" - powiedział Nancy.

O tym, że Polska tak niekorzystnie wypadnie, na tle nawet mniejszych członków UE, zadecydowały pieniądze. A zainteresowanie tymi wyborami w Polsce jest nikłe. Telewizjom się to nie opłacało" - mówi przedstawiciel jednego z ośrodków badawczych. Czy dlatego nawet telewizja publiczna postanowiła zaoszczędzić? "To tajemnica handlowa" - mówi Daniel Jabłoński, rzecznik TVP. Telewizja publiczna kilka tygodni temu wysłała do TVN i Polsat list z propozycją zrobienia wspólnych badań i podzielenia się kosztami. Konkurenci tę ofertę odrzucili.

O tym, że telewizje zdecydowały się nie inwestować w badania, zdecydował także fakt, że wybory będą trwały do 22. Dopiero po tej godzinie zaczną się wieczory wyborcze, a o tej porze przed telewizorami zasiada już mało osób, a to się wiąże z mniejszymi wpływami z reklam. Poza tym stacje telewizyjne chcą się skoncentrować na walce liderów, a do tego wystarczą sondaże telefoniczne. U nas dowiedzą się, czy Zbigniew Ziobro wygra z Różą Thun i czy Danuta Huebner pokona Michała Kamińskiego" - zapewnia Michał Samul.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj