Dziennik Gazeta Prawana logo

Budżetowe spięcie w koalicji rządowej

22 czerwca 2009, 19:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szykuje się kolejne spięcie w koalicji. Tym razem o nowelizację budżetu, którą zajmie się rząd. Ludowcy już zapowiadają, że część pomysłów ministra Rostowskiego spotka się z ich zdecydowanym sprzeciwem. Chodzi m.in. o wpłacenie do budżetu dywidendy państwowych banków, a także o podniesienie stawki podatku VAT.

Zasadnicze spotkanie w tej sprawie zaplanowano na wtorek. Dziś, późnym popołudniem, koalicjanci rozmawiali o swoich pomysłach na nowelizację tegorocznego budżetu. A na to na pewno nie będzie naszej zgody" - mówił nam jeszcze przed spotkaniem Eugeniusz Grzeszak, PSL-owski minister w kancelarii premiera. Podobnie zapewniało nas kilku innych prominentnych polityków Stronnictwa.

To, co rozwścieczyło PSL, dla PO było sporą niespodzianką. "Nie wiem, o czym oni w ogóle mówią" - dziwił się wyraźnie zaskoczony szef gabinetu politycznego premiera Tuska Sławomir Nowak. A rzecznik ministerstwa finansów Magdalena Kobus zapewniała:

>>>Polska może stracić miliony euro

Skąd więc tak jednoznaczne deklaracje ludowców? "Chcą publicznie sprzedawać wizerunek tego dobrego koalicjanta, bliższego ludziom, który blokuje niekorzystne dla obywateli rozwiązania. A to, że takich rozwiązań nikt nie proponuje? A kto to sprawdzi? Zobaczy pan, będą się teraz chwalić, że to dzięki nim VAT nie wzrośnie" - przekonuje nas jeden z polityków Platformy.

Co na to PSL? tak samo jak wtedy, gdy poza Polską chwali się, że w europarlamencie zdobyła 28 mandatów, zapominając, że trzy z nich są nasze" - odpowiada nam jeden z ważnych polityków Stronnictwa.

Oficjalnie jednak żadnych napięć w koalicji nie ma. - przekonuje Eugeniusz Kłopotek. Jakie to granice? "Na pewno nie zgodzimy się na żadne cięcia w sferze wydatków socjalnych" - podkreśla poseł i tłumaczy, że najubożsi będą pod szczególną ochroną jego partii. Na tym nie koniec. "Nie zgadzamy się też na przekierowywanie dywidendy banków do budżetu państwa. Zmniejszanie ilości kredytów na rynku całkiem zadusi przedsiębiorców i gospodarkę" - dodaje Jan Łopata, wiceszef komisji finansów publicznych. Na tym protokół rozbieżności się kończy.

Na spotkaniu w kancelarii premiera ludowcy zapewnili za to, że w razie potrzeby zgodzą się na zwiększenie deficytu budżetowego. O ile? Tego nie mówią. "Nasza strategia zostania wypracowana po konsultacjach z ekspertami" - zapewnia jedynie minister Grzeszak.

>>>Boni: Polska gospodarka nie będzie rosnąć

Rzeczywiście, kierownictwo PSL jeszcze przed spotkaniem przez kilka godzin rozmawiało z ekonomistami. Zresztą nie ono jedno. Narada odbyła się także w Ministerstwie Finansów. "Przygotowujemy się do posiedzenia rządu, to normalne" - mówi osoba z kierownictwa resortu. Ministerstwo na posiedzenie rządu przygotowało raport z realizacji tegorocznego budżetu. "Proszę wierzyć to naprawdę wygląda całkiem nieźle" - zapewnia nasz rozmówca. Szczegółów nie chce jednak zdradzać. Jak będzie wyglądać znowelizowany budżet, gdzie rząd znajdzie dodatkowe pieniądze? Mamy nadzieję, że uda się przekonać koalicjanta i do budżetu dorzucą się też swoją dywidendę spółki Skarbu Państwa" - podkreśla nasz rozmówca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj