- w tym definicję korupcji, która znalazła się na samym początku ustawy o biurze antykorupcyjnym. Według TK definicja jest sprzeczna nie tylko z polską konstytucją, ale też z Europejską Konwencją Praw Człowieka, której Polska jest sygnatariuszem. Poza tym sędziowie wytknęli niechlujstwo w ustawie o CBA. W definicji korupcji znalazło się aż siedem razy słowo „lub”, co spowodowało, że stała się ona zupełnie nielogiczna. - podsumowali sędziowie w uzasadnieniu.
>>>Rząd krytykował CBA, ale teraz je uratuje
Co o zastrzeżeniach trybunału sądzi CBA? "Nie mają one praktycznego znaczenia. Prowadzimy operacje na podstawie kodeksu postępowania karnego i kodeksu karnego. Ani jednego zarzutu nie stawialiśmy na podstawie definicji korupcji" - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM wysoki rangą funkcjonariusz CBA. Podobnego zdania jest sam Mariusz Kamiński. - napisał w oświadczeniu.
>>>CBA zostaje. Musi być tylko poprawione
Co jeszcze znalazło się w wyroku trybunału? CBA, które podczas swoich operacji zbiera różne dane o obywatelach - - będzie je przechowywało pod ściślejszą kontrolą zewnętrzną. A także niszczyło po zakończeniu operacji. Przykład? Sprawa bohatera afery gruntowej Piotra Ryby, którego funkcjonariusze CBA rozpracowywali od stycznia 2007 r. Jeśli w biurze pozostały informacje o jego zarobkach, będą teraz komisyjnie niszczone. Podobnie jak stenogramy prywatnych rozmów innych bohaterów afery.
TK stanowczo zakazał CBA zbierania informacji o światopoglądzie i wyznawanej religii. - mówi oficer CBA. Cofnięte ma być również rozporządzenie z czasu, kiedy premierem był Jarosław Kaczyński. Stwierdza ono, że CBA może na podstawie umów z administratorami baz danych do woli korzystać z ich zasobów. Ale zdaniem Mariusza Kamińskiego zakwestionowanie tych przepisów dotknie nie tylko podległe mu biuro, ale też inne polskie służby specjalne: od ABW po służby wojskowe.
Teraz Sejm ma rok na poprawienie zakwestionowanych przepisów. Powinno obyć się bez politycznej burzy. Choć szef SLD , które uznał za "policję polityczną", to wygląda na to, że nikt nie ma ochoty go słuchać.
Politycy rządzącej PO już zapowiadają, że zrezygnowali z planów wielkiej reformy CBA. - mówi DZIENNIKOWI Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu parlamentarnego PO.
, która usunie punkty zakwestionowane przez trybunał" - zapewnił Paweł Graś, rzecznik rządu.
Wyrok tym bardziej nie wzbudził kontrowersji w PiS. - ocenia Zbigniew Wassermann.