Dziennik Gazeta Prawana logo

Buzek coraz dalej od stołka w Brukseli

2 lipca 2009, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Buzek coraz dalej od stołka w Brukseli
Inne
Sypie się cała polska układanka: Jerzy Buzek szefem europarlamentu, a komisarzem - Janusz Lewandowski. Dlaczego? Bo puzzle pasowały do siebie pod warunkiem, że szefem Komisji Europejskiej będzie ponownie Jose Manuel Barroso. Ale teraz wybór ten stanął pod dużym znakiem zapytania.

Dlaczego? Jak ustaliliśmy, w nocy ze środy na czwartek chadecy z EPP dostali jasny sygnał: na razie o żadnym poparciu Barroso nie ma mowy. " A od Schultza i socjalistów dostaliśmy kategoryczny przekaz, że jego grupa też jest przeciwna Barroso i nawet gdyby on sam chciał, to nie zmieni tego stanowiska" - dodaje nasz rozmówca. Co więcej, w kuluarach pojawiają się nawet głosy, że być może chadecy powinni zastanowić się nad kandydatem rezerwowym.

>>>Buzek ma wielka szansę. Musimy mu pomóc

Bez głosów socjalistów i liberałów obecny szef Komisji nie ma szans na kolejną kadencję. Wczoraj na rozmowy ostatniej szansy szefowie frakcji EPP polecieli do Sztokholmu. Szwecja przewodzi teraz UE. - ocenia w rozmowie z nami jeden z członków EPP.

Wszystko rozstrzygnie się 9 lipca na konferencji przewodniczących Parlamentu Europejskiego. Wtedy szef parlamentu i szefowie frakcji mają ocenić, czy jest większość dla nowego szefa komisji i zdecydować, czy przełożyć jego wybór.

>>>Zobacz, jak Tusk grał w Brukseli o Buzka

Co to oznacza dla polskich aspiracji? - przyznaje Jacek Saryusz-Wolski, szef polskiej delegacji w EPP.

Dotąd było porozumienie z socjalistami, że oni popierają Barroso, a chadecy Schultza na szefa parlamentu na drugą połowę kadencji. "Teraz mamy formułę <NO Barroso no Schultz>" - mówi Saryusz-Wolski. " Może być zawirowanie, rozmowy są w toku, nic pewnego powiedzieć nie można".

A europoseł PO Krzysztof Lisek przyznaje, że komplikacje z Barroso mogą także utrudnić szybkie rozstrzygnięcia dotyczące teki komisarza dla Janusza Lewandowskiego.

" Rozmowy mogą być prowadzone tylko z prezydentem elektem, czyli Barroso, którego na razie nie możemy uczynić tym elektem" - mówi Saryusz-Wolski.

Chadekom zależało, żeby Barroso został wybrany już w lipcu. Ale w tej sytuacji wybór najprawdopodobniej zostanie odłożony na jesień. Tym bardziej że taka jest wola w samym EPP. Niemcy nalegają na przełożenie" - przyznaje Lisek.

Do tej pory Europejska Partia Ludowa grała na dwóch fortepianach, licząc, że wybierze Barroso z pomocą socjalistów albo liberałów. Tyle że najpierw szefem socjalistów został Martin Schultz, wrogi wobec Barroso. Dlaczego? Watsona przedwczoraj zastąpił były premier Belgii Guy Verhofstadt, który też jest przeciwnikiem Barroso.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj