Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS chce głowy ministra od autostrad

5 lipca 2009, 22:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
PiS chce głowy ministra od autostrad
Inne
PiS złoży w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla ministra Cezarego Grabarczyka - dowiedział się DZIENNIK. Zarzuca mu m.in. drastyczne ograniczenie budowy dróg i sprzyjanie kosztem budżetu państwa konsorcjom budującym autostrady. "Chcemy potwierdzić, że pan minister nie nadaje się na ten urząd i jego misja się wyczerpała" - mówi nam Krzysztof Tchórzewski z PiS.

Dlaczego PiS właśnie teraz składa wniosek o odwołanie Grabarczyka? Bardzo poważne zarzuty wobec ministra infrastruktury miało już w kwietniu. Wówczas jednak wniosek nie padł. - wyjaśnia Tchórzewski.

>>> Kto buduje autostrady? Jeszcze Grabarczyk

Tyle że właśnie podpis Grabarczyka pod tą umową z konsorcjum Jana Kulczyka uchroniło ministra od dymisji. PiS jednak nie zamierza dopuścić, by odtrąbiono to jako sukces. I tłumaczy, że umowa została podpisana na kolanie. A ponieważ na terminie zależało ministrowi, koncesjonariusz ubił złoty interes. - wyjaśnia Tchórzewski.

- zapewnia rzecznik rządu Paweł Graś.

>>> Minister od autostrad chce nowego zadania

Ale umowa na budowę autostrady A2 to nie jedyny zarzut PiS wobec Grabarczyka. W sytuacji, gdy właśnie na infrastrukturę dostajemy najwięcej pieniędzy z Unii Europejskiej. Członkowie PiS zarzucają ministrowi, że ograniczył inwestycje. W grudniu 2007 roku potwierdził realizację programu dróg krajowych na lata 2008-2012, który zakładał budowę ok. 3200 km autostrad i dróg ekspresowych. A po kolejnych korektach planuje wybudować ich już tylko 1136 km, czyli niewiele ponad jedną trzecią z projektowanej strategii.

- mówi Tchórzewski. Nowela ta dopuszcza emitowanie przez KFD obligacji, z których, poza budżetem, będą finansowane inwestycje.

>>> Drogi będą tanie, ale kiepskie

Fatalna zdaniem opozycji jest też polityka resortu wobec przewoźników. Teraz, po pięciu miesiącach od ostatniej podwyżki, rząd znów chce zwiększyć opłaty za winiety na autostrady. Pod koniec 2008 roku zdrożały one o 30 proc. Ale dotąd nie sporządzono aneksów do umów z nimi. Koncesjonariusze zarabiają więc więcej za winiety, nadal otrzymując wielkie pieniądze z budżetu państwa. Łącznie to nawet miliard złotych rocznie.

W czym jeszcze według PiS zawinił minister Grabarczyk? Nic nie robi w polityce mieszkaniowej. - tłumaczy Tchórzewski. I dodaje, że tragedia jest także w grupie PKP. "W ciągu roku na bruku może się znaleźć nawet 30 tys. pracowników kolei" - mówi poseł PiS.

>>> Umowa na A2 podpisana. Grabarczyk ocalony

PiS ma też zarzuty polityczne. Uważa, że Grabarczyk ma słabą pozycję w rządzie i jest niedecyzyjny, bo kontrolę nad wieloma obszarami jego ministerstwa przejmują premier Donald Tusk z wicepremierem Grzegorzem Schetyną. Grabarczyk nie chciał komentować inicjatywy PiS-u. Ale o swój los może być spokojny. - przewiduje Graś. Jego zdaniem nie ma powodów do odwołania ministra, a premier Tusk będzie go bronił w czasie sejmowej debaty równie gorliwie, co niedawno ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj