Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorący apel w obronie "Studia Wschód"

9 lipca 2009, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Osoby kierujące kanałem informacyjnym TVP nie orientują się w najważniejszych i kluczowych dla Polski sprawach związanych ze Wschodem - napisało w proteście przeciwko zdjęciu z anteny "Studia Wschód" kilkanaście autorytetów w dziedzinie polityki zagranicznej. Przywrócenia programu Marii Przełomiec domagają się m.in. prof. Jadwiga Staniszkis i Adam Rotfeld.

To karygodne" - mówi prof. Staniszkis.

"Studio Wschód" to publicystyczny fenomen. Program cieszył się prestiżem i wysoką oglądalnością, mimo że nadawano go w sobotę przed godz. 17 - w najgorszym możliwym terminie dla publicystyki. Do udziału w programie zapraszano polityków i komentatorów z krajów, których dotyczył. Łączono się z ekspertami z ośrodków badań strategicznych z całego świata. Takiego, którego opinie są wysłuchiwane z uwagą" - tłumaczy Adam Rotfeld, współprzewodniczący polsko-rosyjskiej grupy do spraw trudnych.

Mimo to w lipcu TVP zdjęła "Studio Wschód" z anteny. W ostatnim programie, który nie został już wyemitowany, w jego obronie miał wystąpić prezydent Lech Kaczyński. Jak zapewnia kierownictwo telewizji, program Przełomiec ma na jesieni wrócić. Ale już w innej formie i z mniejszym budżetem.

Sygnatariusze listu - wśród nich naukowcy z Centrum Stosunków Międzynarodowych, Ośrodka Studiów Wschodnich i Uniwersytetu Warszawskiego - stanowczo protestują. I domagają się przywrócenia programu w dotychczasowej formule. "To ostatni program, na jakim powinno się oszczędzać" - mówi Rotfeld. "<Studio Wschód> to była inna jakość uprawiania polityki. Goście zapraszani do programu wywierali wpływ na własne rządy, wobec których często byli krytyczni" - mówi Rotfeld. - dodaje inicjator protestu, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI Jan Piekło.

Pod protestem podpisali się zarówno eurodeputowani PO - Krzysztof Lisek i Paweł Zalewski - jak i Paweł Kowal z PiS. "<Studio Wschód> to perła, jeśli chodzi o misyjność telewizji. Jest jeszcze czas, by wycofać się z błędnej decyzji o jego usunięciu" - argumentuje Zalewski.

Jednak TVP idzie w zaparte. I odpowiada liczbami: koszt wyprodukowania jednego odcinka programu wynosi 55 tys. zł. - twierdzi rzecznik TVP Daniel Jabłoński. I zapowiada, że telewizja pracuje teraz nad taką zmianą "Studia Wschód", która pozwoli „zrobić program o podobnej oglądalności znacznie niższym kosztem”.

"Jeśli to oznacza, że <Studio Wschód> ma się obyć bez łączenia z zagranicą, to już nie będzie ten program" - odpowiada Przełomiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj