Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacek K. skorzystał na porwaniu Olewnika

11 sierpnia 2009, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Politycy SLD zarobili na porwaniu Olewnika
Politycy SLD zarobili na porwaniu Olewnika/Inne
Dlaczego Jacek K. chciał porwania Krzysztofa Olewnika? Bo bał się, że wycofa się z ich wspólnej firmy Krup-stal. Wtedy Jacek K. stałby się niewypłacalny, a miał rozliczenia ze światem przestępczym. Śledczy - dowiedział się DZIENNIK - ustalili, że Jacek K. w ramach Krup-stalu sprzedawał nielegalnie stal.

"Kwestia motywu jest jednym z istotnych elementów ciągu dowodów przeciwko Jackowi K." - potwierdza ustalenia DZIENNIKA wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Zbigniew Niemczyk. "Ze względu na dobro śledztwa nie mogę w sposób szczegółowy informować o ustaleniach dotyczących tego wątku" - dodał.

>>> Sąd zdecyduje o losach przyjaciela Olewnika

Jednak o takim motywie porwania Krzysztofa Olewnika prokuratorzy po raz pierwszy wspomnieli wiosną, gdy uzasadniali swój wniosek o pierwsze przedłużenie aresztu Jackowi K.

Zdaniem śledczych Po pierwsze blokowało wycofanie się go ze wspólnego interesu. A to oznaczało, że w Krup-stalu dalej funkcjonują pieniądze bogatej rodziny Olewników. "Jacek K. żądał od Krzysztofa by ten nie wychodził z interesu. Dochodziło między nimi do regularnych awantur" - relacjonowali świadkowie.

Po drugie, Jacek K. w trakcie porwania Krzysztofa mógł pozałatwiać brudne interesy - porozliczać się z przestępcami z prania brudnych pieniędzy pochodzących z obrotu przemycaną i fałszowaną stalą. Ponadto oskarżyciele nie wykluczają, że cześć okupu za życie Krzysztofa miała także trafić do Jacka K. Zdaniem prokuratorów w porwanie zamieszani są przestępcy, którzy wcześniej robili z nim interesy na nielegalnym obrocie stalą.

Ten wątek pojawił się w drugim gdańskim śledztwie. W kwietniu DZIENNIK ujawnił, że Krzysztof Olewnik został porwany i zamordowany, bo przeszkadzał w praniu brudnych pieniędzy.

Prały też milionowe zyski z tego procederu. Wykryły to służby skarbowe. Co zawierają przekazane przez nie dokumenty?

"Chodzi o spółkę JMS-Stal Produkt sp. z o.o., która należała do K. Przelewała ona gigantyczne kwoty na konta fikcyjnych przedsiębiorstw istniejących tylko po to, aby ukryć proceder handlu kradzioną stalą" - ujawnia nam jedna z osób znająca szczegóły sprawy.

>>> Porywacz Olewników pracował dla specsłużb?

Według informacji Centralnego Biura Śledczego Tworzą one łańcuszki firm rejestrowanych na tzw. "słupy”, aby ukryć, że stal, którą sprzedają hutom, pochodzi z kradzieży.

Jakie te informacje mają znaczenie dla pełnego wyjaśnienia sprawy morderstwa Krzysztofa Olewnika? Chodzi o motyw, którym mógł się kierować aresztowany w lutym Jacek K., zlecając porwanie Olewnika. Razem byli współwłaścicielami spółki Krup-stal, która zajmowała się właśnie handlem stalą. "Od momentu aresztowania K. zdobywamy coraz więcej materiałów świadczących, że również w Krup-stalu handlowano stalą z kradzieży. Mechanizm przestępstwa przypomina ten dotyczący spółki JMS Stal-Produkt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj