Robocza wersja raportu, dotyczącego "głównych form zagrożeń korupcją z punktu widzenia ochrony bezpieczeństwa i politycznych interesów państwa", liczy kilkadziesiąt stron. "Nie chcemy ścigać korupcji tak jak CBA, chcemy się zająć rozwiązaniami instytucjonalnymi" - tłumaczy inicjatywę jego napisania szef BBN Władysław Stasiak.
W raporcie nie ma konkretnych przypadków korupcji, . Autorzy chcieliby np. uniemożliwić powrót do wojska oficerom, którzy odeszli do cywila. Trudniejsze byłoby też przechodzenie z biznesu do polityki.
Niektóre pomysły z raportu rykoszetem uderzają w BBN, np. zakaz oddelegowań pracowników. Szef BBN Władysław Stasiak do dziś jest bowiem zatrudniony w NIK, dostał urlop na czas pełnienia funkcji, więc sam poniekąd jest oddelegowany z jednej państwowej instytucji do drugiej. Były wiceszef BBN gen. Roman Polko został powołany do biura z cywila, a szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki był wcześniej prezesem Orlenu i do dziś pobiera z Orlenu odprawę. To sprzeczne z założeniami raportu.
Najbardziej kontrowersyjnym zapisem jest jednak . "Podoba mi sie pomysł powołania instytucji, która rozliczałaby polityków z ich obietnic. Co jakiś czas, np. co pół roku, dokonywano by porównania tego, co obiecano w kampanii wyborczej, z tym, co zostało zrealizowane" - mówi Stasiak. Jednak pomysł ten krytykują nawet pracownicy BBN. "Jak to wprowadzić w praktyce? Przecież to zupełnie nierealne" - mówią.
, jednak jego publikację odłożono do lutego. Dlaczego? "Chciałbym w styczniu zorganizować debatę z organizacjami pozarządowymi, zaprosimy też minister Julię Piterę" - mówi Władysław Stasiak. Na początku października szef BBN poprosił minister Piterę o przesłanie mu materiałów źródłowych i opracowań dotyczących korupcji. Dostał odpowiedź, że "aspektami związanymi stricte z korupcją zajmuje się CBA".
"Miałam wysłać do BBN całą ciężarówkę?" - mówi Pitera. "Mamy mnóstwo opracowań, ale ja zajmuję sie wykrywaniem luk w przepisach, a nie ściganiem korupcji. Nie rozumiem dlaczego BBN, które nie ma w swoich kompetencjach walki z korupcją, zajmuje się tym problemem. "
W rozmowie z nami szef BBN deklaruje, że nie ma zamiaru tworzyć alternatywnego planu walki z korupcją i konkurować z minister Piterą. "Miałem nadzieję, że pani Pitera potraktuje moje pismo jako gest dobrej woli. Mogłem przecież wyjąć gotowy raport niczym królika z kapelusza" - mówi Stasiak.