Zyta Gilowska milczy, ale głos w jej sprawie cały czas zabierają politycy. Kazimierz Marcinkiewicz zdradził, że chce przywrócić byłą wicepremier do rządu między innymi dlatego, by Sąd Lustracyjny mógł w spokoju dokończyć procedurę sprawdzania jej przeszłości. Święcie wierzy w jej uczciwość.
Politycy koalicji chętnie widzieliby Gilowską znów na stanowisku wicepremiera i ministra finansów. Politycy opozycji też nie mają nic przeciw, pod warunkiem, że była wicepremier najpierw oczyści się z zarzutów.
Piłka jest po stronie Gilowskiej. Pani profesor, proszę wykręcić numer do premiera!
"Czekam na telefon od Zyty" - powiedział premier Marcinkiewicz, zapraszając byłą wicepremier z powrotem do swojego rządu. Tylko czy Gilowska też chce, czy się waha - nie wiadomo. Premier przezornie nie wyłącza telefonu, ale jak się okazało, pani profesor jest chora i na razie nie oddzwoni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama