Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłka po stronie Gilowskiej

12 października 2007, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Czekam na telefon od Zyty" - powiedział premier Marcinkiewicz, zapraszając byłą wicepremier z powrotem do swojego rządu. Tylko czy Gilowska też chce, czy się waha - nie wiadomo. Premier przezornie nie wyłącza telefonu, ale jak się okazało, pani profesor jest chora i na razie nie oddzwoni.
Zyta Gilowska milczy, ale głos w jej sprawie cały czas zabierają politycy. Kazimierz Marcinkiewicz zdradził, że chce przywrócić byłą wicepremier do rządu między innymi dlatego, by Sąd Lustracyjny mógł w spokoju dokończyć procedurę sprawdzania jej przeszłości. Święcie wierzy w jej uczciwość.

Politycy koalicji chętnie widzieliby Gilowską znów na stanowisku wicepremiera i ministra finansów. Politycy opozycji też nie mają nic przeciw, pod warunkiem, że była wicepremier najpierw oczyści się z zarzutów.

Piłka jest po stronie Gilowskiej. Pani profesor, proszę wykręcić numer do premiera!
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj