Decyduje o tym, jaką wodę pije premier. Ustala terminarz spotkań i listę osób, które mogą zobaczyć się z Jarosławem Kaczyńskim. Oto Przemysław Edgar Gosiewski, który choć oficjalnie nie powinien kierować pracą Kancelarii Premiera, i tak przejął nad nią władzę. Skarżą się na niego nawet koledzy z PiS - czytamy w DZIENNIKU.
Gosiewski jest szefem stałego komitetu Rady Ministrów. Teoretycznie nie ma żadnej władzy, ale - jak twierdzą jego krytycy - już szarogęsi się w Kancelarii Premiera. Strofuje wicepremierów, ustala terminarze spotkań i organizuje wielogodzinne spotkania. I oczywiście nadal chętnie pokazuje się w mediach. Pod jego gabinetem często widać kolejkę dziennikarzy.
Choć nie brakuje mu i zalet. Prace w kancelarii toczą się szybko, a Gosiewski wszystko zorganizował tak jak w zegarku. "Nie mam zakusów, by opanować kancelarię, ale jestem wymagającym przełożonym" - mówi DZIENNIKOWI z rozbrajającą szczerością.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|