Posłowie chcą, by dziennikarze, którzy pokazują niewygodną prawdę, np. prawie puste sale sejmowe podczas najważniejszych głosowań, stracili akredytacje, czyli po prostu, by zakazać im wejścia do Sejmu. Telewizja publiczna ma pokazywać tylko i wyłącznie mównicę, a w gazetach pojawią się ocenzurowane zdjęcia tylko tego, na co posłowie pozwolą.

Czy prawda o naszych posłach jest rzeczywiście dla nich niewygodna? Oceńcie sami.