Anonimowy przedstawiciel Białego Domu poinformował, że amerykański prezydent podziękował Jarosławowi Kaczyńskiemu za "niezachwiane przywództwo naszego kraju w walce o wolność i pokój w Iraku".
Premier Kaczyński zapewnił po spotkaniu z prezydentem Bushem, że odniósł wrażenie iż jego życzliwość dla stosunków polsko-amerykańskich jest rzeczywiście autentyczna. "Jestem ujęty zachowaniem prezydenta Busha i jego serdecznością" - wyznał premier Kaczyński tuz po spotkaniu. Przyznał jednak, że nie rozmawiał z nim o żadnych szczegółach. W tym celu spotkał się z wiceprezydentem USA Dickiem Cheneyem i amerykańską sekretarz stanu Condoleezą Rice.
"Dyskutowaliśmy o tych wszystkich sprawach, którymi dzisiaj żyje świat" - powiedział premier po spotkaniu z Dickiem Cheneyem. A konkretnie? Głównie chodziło o bezpieczeństwo energetyczne. Amerykanie zadeklarowali wsparcie w budowie tzw. rurociągu azjatyckiego. Jak usłyszał premier Kaczyński, amerykańskie firmy chcą zaangażować się w projekt wydobywania i przesyłu ropy kaspijskiej i gazu ziemnego na Zachód, przez Polskę. Z ominięciem Rosji. "Spółka, która ma wziąć w nim udział, już istnieje. Chcemy ją rozbudowywać. USA zadeklarowały poparcie" - stwierdził premier.
Dodał, że z wiceprezydentem USA rozmawiał także na temat napiętej sytuacji na Ukrainie i w Iranie.
Nie było natomiast żadnych rozmów na temat projektu budowy tarczy antyrakietowej na terenie Polski. "W ogóle o tym nie rozmawialiśmy i sądzę, że już nie będziemy rozmawiali podczas tej wizyty" - wyznał premier. Dlaczego? "Strona amerykańska tej sprawy nie postawiła, a my nie mamy powodu stawiać jej jako pierwsi" - argumentował premier.