Teraz klub PiS liczy 154 posłów. LPR - drugi po Samoobronie rządowy koalicjant - ma 29 parlamentarzystów. W sumie - 183 głosy. Do większości - 231 głosów - będzie więc rządowi brakować 48 posłów. PiS może jeszcze, co prawda, liczyć na głosy czterech posłów, którzy opuścili Samoobronę. Do nich dojdzie pięciu posłów z Narodowego Koła Parlamentarnego i siedmiu posłów niezrzeszonych. W sumie zatem jest 199 głosów.
Nadal brakuje 32 rąk do głosowania. W osiągnięciu bezwzględnej sejmowej większości nie pomoże nawet wejście do koalicji PSL. Bo partia Waldemara Pawlaka dysponuje zaledwie 25 posłami. To w sumie ciągle o sześć za mało...
Inne partie oskarżają PiS, że teraz chodzi od klubu do klubu i stara się "podkupić" posłów. Mówi się np. o samej... Renacie Beger. Byli posłowie Samoobrony mieliby stworzyć nowy klub, który poparłby rząd. Potrzeba do tego 15 parlamentarzystów.