Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS proponuje: Zwycięzca bierze wszystko

12 października 2007, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
PiS chce, żeby głosy w następnych wyborach liczone były według zasady: zwycięzca bierze wszystko. Wtedy nie trzeba tworzyć niepewnych koalicji i walczyć o głosy posłów. Partia, która wygrywa wybory, dostaje ponad 50 proc. miejsc w Sejmie i może rządzić w spokoju.

Do tego potrzebna jest zmiana ordynacji wyborczej. PiS chce, żeby pomogła mu w tym Platforma Obywatelska. "Jeśli w Polsce mają być szybkie wybory, to wybory te muszą być rozstrzygające" - przekonuje jeden z liderów PiS, Przemysław Gosiewski.

Szef PO Donald Tusk obiecał, że zastanowi się nad tym pomysłem. Najpierw musi poznać szczegóły propozycji PiS-u. Gotowego projektu zmian jeszcze nie ma, ale - zdaniem Gosiewskiego - da się go napisać w dwa-trzy dni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj