Ruch Ludowo-Narodowy tworzy ośmiu byłych posłów Samoobrony, pięciu byłych posłów LPR i dwóch niezrzeszonych parlamentarzystów. Chcą ratować rząd, który po wyrzuceniu Leppera może mieć problemy z poparciem w Sejmie. Na wylocie jest też minister pracy Anna Kalata z Samoobrony.

Jarosław Kaczyński od rana namawiał Waldemara Pawlaka do koalicji. I jak przyznał, chętnie widziałby w niej także... Platformę Obywatelską. "Różne wersje umowy są możliwe" - odparował Pawlak. I na decyzję, czy wejdzie do rządu, dał sobie czas do środy.

Ale wygląda na to, że premier przekona szefa ludowców. "Sądzę, że dojdzie do porozumienia, ale nie mówmy hop, zanim nie przeskoczymy" - mówi Jarosław Kaczyński. Optymistycznie podchodzi do sprawy również szef LPR. Nie wiadomo jednak na razie, czy PSL stawia jakieś warunki.

Rozmowy rozstrzygną się do połowy przyszłego tygodnia. Jeśli posłowie się nie dogadają, zostanie tylko jedno wyjście - wcześniejsze wybory. PiS chce, by przeprowadzić je według nowych zasad. Partia, która wygra wybory, niezależnie od wyniku, dostanie ponad połowę głosów w Sejmie.

To, według polityków PiS, pozwoli uniknąć niepotrzebnych kłótni koalicyjnych.