Dziennik Gazeta Prawana logo

Koalicja ciągle nie ma większości

12 października 2007, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PiS walczy jak lew o każdego posła. Ma bowiem poważny problem: do zdobycia sejmowej większości, czyli 231 posłów, nawet z PSL-em ciągle brakuje sześciu posłów. Będzie ich pozyskać bardzo trudno. Chyba, że... o czymś nie wiemy, bo PiS twierdzi, że ma już większość.

Oto, jak w tej chwili wygląda sytuacja w naszym parlamencie:

Kolor czerwony - koalicja: 183 posłów. Ich Jarosław Kaczyński może być pewny. 154 pochodzi z Prawa i Sprawiedliwości. Reszta - 29 - to koalicjanci z LPR. To o wiele za mało, by mogła samodzielnie rządzić. By móc cokolwiek zdziałać, musi mieć co najmniej 231 posłów.

Kolor niebieski - posłowie "do wzięcia": 42 posłów. W tej grupie premier może jeszcze poszukać. I właśnie na to najbardziej liczy. Tych parlamentarzystów można podzielić na trzy grupy:
- Powstały wczoraj Ruch Ludowo-Narodowy (w sumie 15 posłów), do którego weszli buntownicy z Samoobrony, Narodowe Koło Parlamentarne i posłowie niezrzeszeni. Nowa partia ogłosiła już, że wejdzie w skład koalicji. Jednak nieoficjalnie mówi się, że pod jednym tylko warunkiem - chce teki wicepremiera.
- 25 posłów PSL. PiS chce ich zdobyć za wszelką cenę. Nawet kosztem teki wicepremiera dla szefa ludowców Waldemara Pawlaka. Jarosław Kaczyński musi się jednak uzbroić w cierpliwość. Pawlak zapowiedział, że decyzję podejmie dopiero w przyszłym tygodniu.
- Kaczyński może jeszcze liczyć na dwóch posłów z mniejszości niemieckiej. Ma u nich duże szanse. Zwykle bowiem chętnie popierają oni rządowe inicjatywy.

Kolor żółty - opozycja: 234 posłów. Tutaj premier raczej niewiele może zdziałać. Lwia część to parlamentarzyści PO oraz SLD. I słabnąca Samoobrona. Być może Jarosławowi Kaczyńskiemu uda się jeszcze uszczknąć kilku posłów z tej ostatniej partii. To tu może kryć się tajemnica dobrego samopoczucia polityków PiS-u.

Sejm liczy teraz chwilowo 459 posłów. Andrzeja Sośnierza, który musiał zrezygnować z mandatu po wyborze na szefa Narodowego Fuynduszu Zdrowia zastąpi jednak przedstawiciel PO - z tej listy Sośnierz został wybrany do parlamentu. Jarosław Kaczyński nie może więc raczej na nowego posła liczyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj