1991 r. - Lesiak zostaje w UOP szefem zespołu, który ma „rozpoznawać sprawy operacyjne, w których pojawiają się nazwiska polityków podejrzanych o przestępstwa lub związki ze światem przestępczym”.
październik 1992 r. - W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych powstaje tzw. tajna instrukcja 0015, powołująca do życia Biuro Analiz i Informacji Wydział VI. Ma zajmować się on m.in. inwigilacją partii, związków zawodowych, strajków i akcji politycznych opozycji. Instrukcja daje służbom specjalnym wręcz nieograniczone możliwości: podsłuchy, werbunek agentów. Szefostwo obejmuje ppłk Janusz Stradowski, specjalista od tropienia inteligencji i opozycji politycznej w PRL.
Luty 1993 r. - Zespół Lesiaka przygotowuje dokument o rzekomych powiązaniach polityków Porozumienia Centrum, w tym Jarosława Kaczyńskiego, z ludźmi zamieszanymi w aferę FOZZ.
Wiosna 1993 r. - Jarosław Kaczyński ujawnia treść instrukcji 0015.
Maj 1993 r. - Pojawia się "lojalka" Jarosława Kaczyńskiego, z której miało wynikać jego poparcie dla stanu wojennego. Publikuje ją tygodnik „NIE”. Jak się później okazuje, dokument jest fałszywy.
Sierpień 1993 r. - Powstaje notatka dotycząca działań podejmowanych przez UOP, m.in. wobec Ruchu dla Rzeczpospolitej i Porozumienia Centrum oraz ich działaczy, w tym Jarosława Kaczyńskiego. "Przeprowadzono czynności operacyjne, mające na celu dezintegrację prawicowych, radykalnych ugrupowań politycznych” - brzmiał dokument.
1992-1995 - WSI rozpoczynają sprawę pod kryptonimem Szpak. Ich działania są skierowane przeciwko Radkowi Sikorskiemu - wiceministrowi obrony w rządzie Jana Olszewskiego. Sikorskiego podsłuchiwano, nasyłano na niego agentów. Próbowano też zwerbować ludzi z jego otoczenia, przesłuchiwano współpracowników i podległych mu żołnierzy.
Czerwiec 1997 r. - Lesiak ma zakusy na Akcję Wyborczą Solidarność. Proponuje ówczesnemu szefowi UOP Andrzejowi Kapkowskiemu wykorzystanie tych samych technik operacyjnych do rozpracowania struktur partii.
Lipiec 1997 r. - Kapkowski nie zgadza się na plany Lesiaka. O wszystkim informuje Zbigniewa Siemiątkowskiego, koordynatora służb specjalnych w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza. Tuż przed wyborami parlamentarnymi Siemiątkowski ujawnia kulisy sprawy inwigilacji prawicy.
Jesień 1997 r. - Lesiak odchodzi z UOP. Otwarta zostaje tzw. szafa Lesiaka, w której były szef VI Wydziału trzyma akta prowadzonych spraw. Okazuje się, że jest pełna materiałów o inwigilowanych politykach. Sprawa trafia do prokuratury. Prokurator stawia Lesiakowi zarzut przekroczenia uprawnień.
1999 r. - Hanna Suchocka, jako minister sprawiedliwości, umarza śledztwo. Według niej, nie doszło do żadnego przestępstwa, a działania UOP to jedynie „uchybienia służbowe”. Sąd nakazuje jednak kontynuować postępowanie.
2003 r. - Prokuratura wysyła do sądu akta oskarżenia wobec Lesiaka.
Wrzesień 2006 r. - rusza proces płk Lesiaka.