Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie koalicja PO-PSL, rządy PiS zagrożone

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tego politycy PiS się nie spodziewali. Namawiają PSL do wspólnych rządów, a tymczasem ludowcy po cichu dogadali się z PO i wystawiają wspólnych kandydatów do samorządów. Jeśli teraz PiS obrazi się na PSL i zerwie rozmowy, będą wcześniejsze wybory!

Szef Ligi Polskich Rodzin nie ma wątpliwości: to koniec rozmów o nowej koalicji rządowej. "Jedynym rozwiązaniem jest powrót do koalicji z Samoobroną" - mówi Roman Giertych.

Tylko że PiS nie chce słyszeć o powrocie Andrzeja Leppera do rządu. "Rozmowy z Samoobroną tak, ale bez Leppera" - twardo stawia sprawę szef sejmowego klubu PiS. I chyba sam nie wierzy w to, co mówi. Bo przecież Samoobrona nie wyrzeknie się swego wodza.

W tej sytuacji jedyny ratunek dla PiS to dalsze namawianie ludowców na wspólny rząd. Waldemar Pawlak nie widzi problemu i zapewnia, że koalicja z PO będzie działać tylko w terenie. Tylko czy takie deklaracje wystarczą politykom PiS? Jeśli zerwą rozmowy, nic już nie uratuje tego Sejmu przed samorozwiązaniem.

A głosowanie nad przyspieszeniem wyborów już na najbliższym posiedzeniu Sejmu, 10-13 października.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj