Dziennik Gazeta Prawana logo

Senacka komisja sportu bije rekordy w piciu

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sport łączy! Senatorowie z komisji nauki, edukacji i sportu pokazali w Zakopanem współpracę, jak w kolarskim peletonie. Przy bankietowym stole udowodnili, że wolą śmiałe ruchy kieliszkiem od nudnych posiedzeń - pisze "Fakt".
Zakopane, późny wieczór. Do Centralnego Ośrodka Sportu zjeżdżają się poważni panowie w garniturach. To senatorowie, którzy nazajutrz będą debatować na temat przyszłości obiektów sportowych w zimowej stolicy Polski. Dlaczego jednak przyjechali dzień wcześniej? Czyżby temat wymagał aż tak długich obrad? Nic z tego!

Po kilku chwilach od przyjazdu senatorowie pakują się do busa. Swoje zgrupowanie zaczną od kolacji. W pobliskiej restauracji "Imperial" stoły już uginają się od wysokokalorycznych potraw i napojów: alkoholowych napitków i wyśmienitego lokalnego jedzenia. Senatorowie szybko zaczynają zajęcia. Czas płynie wartko, jak muzyka przygrywającej góralskiej kapeli. W tych warunkach aż się chce bić rekordy i badać możliwości organizmu. Kelner, jak fachowy trener, opiekuje się zawodnikami, stopniowo zwiększając obciążenia: o 50 gramów na pusty kieliszek.

Szybko ujawniają się gwiazdy zespołu. Pierwszym liderem jest sekretarz komisji Stanisław Kozioł, który wznosi najwięcej toastów. W pewnej chwili podrywa się zza stołu i ciągnie do tańca jedną z pracownic Centralnego Ośrodka Sportu. Ale co to? Kozioł słabnie! Od szaleńczych akrobacji na parkiecie i nadmiaru alkoholu szybko zaczyna mu się kręcić w głowie. Z objawami przetrenowania zostaje wyniesiony z sali przez jeszcze przytomnych kolegów. Oni mają więcej sił. Co prawda, nie ma już w restauracji szefa komisji Kazimierza Wiatra, który - jak dzień później mówi "Faktowi" - jest abstynentem. Ale dzielnie zastępuje go Roman Ludwiczuk, wiceprzewodniczący komisji. Dyktuje tempo, wznosi kolejne toasty, a kelnerzy pilnują, by nie zabrakło zimnej wódeczki.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj