Marcinkiewicz miał już szczerą, trwającą prawie godzinę rozmowę z premierem. Jego mina po zakończeniu spotkania była co najmniej tajemnicza. "Spotkanie przebiegało w dobrej atmosferze. Panowie rozmawiali jak premier z byłym premierem" - relacjonował rzecznik rządu Jan Dziedziczak.
Z ust samego zainteresowanego wiemy, że premier Kaczyński złożył mu konkretną propozycję. Jaką? "Nie powiem. Jadę odpocząć, wracam w przyszłym tygodniu, wtedy będziemy
podejmowali decyzję" - mówił DZIENNIKOWI Marcinkiewicz. Jedno jest pewne: Marcinkiewicz nie myśli o zastąpieniu Gilowskiej w resorcie finansów. Były premier zdecydowanie potwierdził
to w rozmowie z DZIENNIKIEM.
Inna sprawa, że Zyta Gilowska może zdecydować się na odejście z Ministerstwa Finansów, by zostać szefową Narodowego Banku Polskiego.