Co dalej z Janem Rokitą? Pytanie pozostaje otwarte. Zwolennicy Tuska w Platformie proponują, by krakowski poseł został marszałkiem województwa zachodniopomorskiego. Wczoraj zarząd PO nie zdecydował o losie Rokity - pisze DZIENNIK.
"Jan Rokita to człowiek pracy. Nie ma pomysłu na wykorzystanie go w Warszawie, więc powstała koncepcja, by został marszałkiem" - tłumaczy
DZIENNIKOWI autor inicjatywy, szef szczecińskiej PO, Sławomir Nitras. Zastrzega, że nie rozmawiał jeszcze na temat temat z radnymi. Pomysłem podzielił się jednak już z przewodniczącym
całego zachodniopomorskiego regionu posłem Stanisławem Gawłowskim.
"Darzę Rokitę ogromnym szacunkiem i wiem, że byłoby to rozwiązanie z pewnością z korzyścią dla regionu" - twierdzi Gawłowski. Podkreśla jednak, że to pomysł nieoszlifowany. Politycy bliscy Rokicie obawiają się, że jego wyjazd w Zachodniopomorskie tylko ułatwiłby sytuację władzom partii, którymym - jak twierdzą - na rękę byłoby dobrowolne odejście z Sejmu Rokity. Część posłów ocenia, że burza wokół poparcia przez Rokitę kandydata PiS na prezydenta Krakowa była tylko pretekstem do tego, by zmarginalizować wpływy Rokity w partii.
"Ten pomysł to gest solidarności z politykiem, który znalazł się pod pręgieżem bezpodstawnej krytyki ze strony liderów partii" - komentuje senator PO Jarosław Gowin. Zaraz jednak dodaje: "Wydaje mi się jednak, że Rokita powinien zostać na arenie ogólnpolskiej".
Co na to sam Rokita? Podobno nie odrzuca z góry propozycji. Jeszcze pięć miesięcy temu poważną ofertę dla Rokity miał Tusk. Obiecał mu kierowanie klubem parlamentarnym. W sobotę jednak Tusk jasno dał do zrozumienia, że prozycja jest nieaktualna. Nieoficjalnie mówi się, że dziś na to stanowisko szef PO ma rekomendować posła Zbigniewa Chlebowskiego. "Jestem do dyspozycji klubu" - deklaruje gotowość Chlebowski.
"Darzę Rokitę ogromnym szacunkiem i wiem, że byłoby to rozwiązanie z pewnością z korzyścią dla regionu" - twierdzi Gawłowski. Podkreśla jednak, że to pomysł nieoszlifowany. Politycy bliscy Rokicie obawiają się, że jego wyjazd w Zachodniopomorskie tylko ułatwiłby sytuację władzom partii, którymym - jak twierdzą - na rękę byłoby dobrowolne odejście z Sejmu Rokity. Część posłów ocenia, że burza wokół poparcia przez Rokitę kandydata PiS na prezydenta Krakowa była tylko pretekstem do tego, by zmarginalizować wpływy Rokity w partii.
"Ten pomysł to gest solidarności z politykiem, który znalazł się pod pręgieżem bezpodstawnej krytyki ze strony liderów partii" - komentuje senator PO Jarosław Gowin. Zaraz jednak dodaje: "Wydaje mi się jednak, że Rokita powinien zostać na arenie ogólnpolskiej".
Co na to sam Rokita? Podobno nie odrzuca z góry propozycji. Jeszcze pięć miesięcy temu poważną ofertę dla Rokity miał Tusk. Obiecał mu kierowanie klubem parlamentarnym. W sobotę jednak Tusk jasno dał do zrozumienia, że prozycja jest nieaktualna. Nieoficjalnie mówi się, że dziś na to stanowisko szef PO ma rekomendować posła Zbigniewa Chlebowskiego. "Jestem do dyspozycji klubu" - deklaruje gotowość Chlebowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|