"Nie będziemy się zniżać do poziomu tego brukowca i przemilczymy sprawę. Ponadto zauważyliśmy, że im więcej komentujemy te pseudo-dowcipy z kartoflami, tym bardziej przysparzamy
gazecie popularności" - mówi Maciej Łopiński, sekretarz stanu w kancelarii prezydenta.
Gazeta jednak jest zaczepna. Zastanawia się, czy jest sens dalszego istnienia Trójkąta Weimarskiego, bo Polska, Francja i Niemcy mają zupełne inne wizje wzajemnych stosunków. "Die
Tageszeitung" zarzuca Polsce, że nie jest elastyczna w rozmowach z Rosją i podkreśla, że na szczycie Lech Kaczyński twardo bronił swojej polityki pozostawania w ostrym konflikcie z
Moskwą.
"Die Tageszeitung" od dłuższego czasu publikuje agresywną satyrę wymierzoną w prezydenta Kaczyńskiego. Pierwszy satyryczny tekst, w którym gazeta ta porównała Kaczyńskiego
do kartofla, wywołała oficjalny sprzeciw polskiej dyplomacji. A w naszym kraju rozgorzała dyskusja o granicach żartów z polityków. Sprawą nawet zajęła się nasza prokuratura. Niemcy
odmówili przeprosin.