Producenci żywności twierdzą, że pod rządami Andrzeja Leppera rolnictwo znalazło się w stanie zapaści. Rolniczy OPZZ stawia ultimatum: jeśli do 5 stycznia minister rolnictwa nie rozpocznie działań, by poprawić sytuację, to chłopi zablokują ministerstwo - pisze DZIENNIK.
"Kiedy jako Samoobrona blokowaliśmy drogi, wtedy nawet w najbardziej czarnych snach nie przypuszczaliśmy, że opłacalność produkcji rolnej może spaść
jeszcze bardziej. I to teraz, gdy nasz przywódca rządzi w Ministerstwie Rolnictwa" - mówi Sławomir Izdebski, były działacz Samoobrony.
W 1998 był liderem chłopskich protestów w siedleckiem, dzisiaj występuje jako przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych. "Przymierzamy się do zajęcia ministerstwa, ułożymy materace i będziemy czekać, na cudowne lekarstwo, które Lepper obiecywał przed wyborami. On wie, gdzie są rezerwy" - mówi Izdebski.
Rolnicy skierowali pismo do Andrzeja Leppera z żądaniem spotkania z prezydium OPZZ oraz natychmiastowej interwencji w sprawie cen żywca wieprzowego oraz wysokich cen na rynku zbóż.
"Lepper jako przewodniczący związku zawsze podkreślał, że minister rolnictwa powinien wiedzieć, jak pomóc rolnikom. Nie będziemy go teraz uczyć" - wytyka Izdebski. "Jeżeli zwróci się do nas o radę, wtedy przedstawimy propozycje" - dodaje.
Sytuacja rolników jest faktycznie nie do pozazdroszczenia. Zwłaszcza producentów żywności - najbardziej dramatycznie przedstawia się u wytworców mleka i mięsa. Cena wieprzowiny, zdaniem producentów, nie przekracza dzisiaj 3 zł za kg. "Taką samą cenę płacono 10 lat temu, a już wówczas nie była ona opłacalna" - wyjaśnia Henryk Ostrowski, producent z Lubuskiego. "Wtedy ceny paliwa, energii, środków chemicznych i pasz były niższe" - wylicza.
W 1998 był liderem chłopskich protestów w siedleckiem, dzisiaj występuje jako przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych. "Przymierzamy się do zajęcia ministerstwa, ułożymy materace i będziemy czekać, na cudowne lekarstwo, które Lepper obiecywał przed wyborami. On wie, gdzie są rezerwy" - mówi Izdebski.
Rolnicy skierowali pismo do Andrzeja Leppera z żądaniem spotkania z prezydium OPZZ oraz natychmiastowej interwencji w sprawie cen żywca wieprzowego oraz wysokich cen na rynku zbóż.
"Lepper jako przewodniczący związku zawsze podkreślał, że minister rolnictwa powinien wiedzieć, jak pomóc rolnikom. Nie będziemy go teraz uczyć" - wytyka Izdebski. "Jeżeli zwróci się do nas o radę, wtedy przedstawimy propozycje" - dodaje.
Sytuacja rolników jest faktycznie nie do pozazdroszczenia. Zwłaszcza producentów żywności - najbardziej dramatycznie przedstawia się u wytworców mleka i mięsa. Cena wieprzowiny, zdaniem producentów, nie przekracza dzisiaj 3 zł za kg. "Taką samą cenę płacono 10 lat temu, a już wówczas nie była ona opłacalna" - wyjaśnia Henryk Ostrowski, producent z Lubuskiego. "Wtedy ceny paliwa, energii, środków chemicznych i pasz były niższe" - wylicza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|