Dziennik Gazeta Prawana logo

Była asystentka Cimoszewicza nie przyznaje się do winy

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kobietę oskarżono o sfałszowanie dokumentu, który w 2005 roku pogrążył prezydenckie ambicje Cimoszewicza - "ostatniej nadziei lewicy". Chodzi o rzekome upoważnienie wystawione jej przez Cimoszewicza w celu zmiany jego oświadczenia majątkowego i ukrycia dochodów. Jarucka twardo podtrzymuje, że dokument jest prawdziwy. Sąd rozstrzygnie teraz, kto tu kłamie.

11 sierpnia 2005 roku, w samym szczycie kampanii prezydenckiej, Anna Jarucka wysłała do sejmowej komisji badającej aferę PKN Orlen list, w którym twierdziła, że zmieniła zeznanie podatkowe Cimoszewicza. Po to, by ukryć akcje Orlenu, które kupił.

Jako dowód przedstawiła kopię pozwolenia Cimoszewicza, wówczas marszałka Sejmu, na zmianę deklaracji podatkowej. Tylko że, jak się okazało, kopia była podstemplowana dużo późniejszą pieczątką... kandydata na prezydenta. Współpracownicy byłego marszałka oskarżali o przygotowanie całej prowokacji PO, a przede wszystkim byłego szefa specsłużb Konstantego Miodowicza. A błędy w oświadczeniu majątkowym tłumaczyli pomyłką kandydata.

Po całej aferze Cimoszewicz wycofał się z wyborów, bo - jak oświadczył - miał dosyć ataków na siebie i rodzinę.

Dziś przyszedł do sądu, by złożyć wniosek o nadaniu mu statusu oskarżyciela posiłkowego. Cimoszewicz nie chce, by Jarucka trafiła do więzienia, ale powinna usłyszeć od sądu, "że jest przestępcą". Przyznał, że przez Jarucką zniszczono jego rodzinę i karierę polityczną, ale - jak zapewnił - nie żałuje, że zszedł ze sceny politycznej.

Annie Jaruckiej za fałszerstwo grozi 5 lat więzienia. Broni ją znany warszawski adwokat Jacek Dubois. Była asystentka nie przyznaje się do winy. "Gdybym chciała fałszować, użyłabym jego oryginalnego podpisu. Cimoszewicz wielokrotnie zostawiał mi podpisane kartki in blanco" - argumentuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj