W "Sygnałach Dnia" premier podkreślił, że różnice zdań na linii minister obrony - prezydent miały ogromne znaczenie, gdyż - jak przypomniał - prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych.

Jarosław Kaczyński nie zaprzeczył, że Radosław Sikorski chciał przyczynić się do odnowienia armii polskiej. Premier dodał jednak, że istniały różnice zdań, dotyczące zarówno sposobu i intensywności działań, jak i wyboru osób, które miałyby tę reformę przeprowadzać. Szef rządu zastrzegł, że wdawanie się w szczegóły w tej kwestii nie leży w interesie polskich sił zbrojnych.

Kaczyński zaznaczył, że choć Radosław Sikorski wiele zdziałał jako minister obrony narodowej, to rozbieżności pomiędzy nim a premierem i prezydentem były nie do usunięcia. Premier wyraził nadzieję, że Sikorski pozostanie w kręgach Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił, że ma dla niego poważną propozycję, jednak nie chciał zdradzić, o jakie stanowisko chodzi.