"Proszę jednak pamiętać, że zmiany mogą następować i później, bo niektórzy ministrowie dostaną pewne warunki. Jeżeli ich nie spełnią, to na przykład za dwa tygodnie, czy za miesiąc może być zmiana" - wyjaśnił premier w Polskim Radiu.

Jarosław Kaczyński dodał, że możliwe są w rządzie przesunięcia, o których prasa dotąd nie spekulowała. Jak wyjaśnił, "jest koalicja, może trzeba będzie też dokonać pewnych zmian polegających na jakichś przesunięciach". Zastrzegł jednak, że "grubo przedwcześnie" byłoby mówić o jakichkolwiek szczegółach.

Od dłuższego czasu w mediach pojawiają się nazwiska ministrów do zwolnienia. Jednym z nich ma być szef resortu transportu Jerzy Polaczek. Głównym zarzutem pod jego adresem ma być nieumiejętność wydania 600 mln zł na remonty i modernizację dróg.