W oświadczeniu przesłanym PAP Sikorski tłumaczy m.in., że chciał przenieść szkolenie pilotów z USA do Dęblina. Ale na samych tłumaczeniach nie kończy. I kontratakuje: "Realizacja największego w historii Wojska Polskiego programu zbrojeniowego jest wyzwaniem, któremu nie wszyscy sprostali" - uważa były szef MON.
Przypomniał, że dlatego właśnie dokonał zmiany na stanowisku Dyrektora Departamentu Infrastruktury MON, odpowiedzialnego za przygotowanie lotnisk i zmienił Pełnomocnika MON ds. Wdrażania Samolotu Wielozadaniowego. Chciał też odwołania Dowódcy Sił Powietrznych gen. Stanisława Targosza.
Nowy szef MON zarzucił Sikorskiemu, że nie potrafił skoordynować najważniejszych działań związanych z przestawieniem się polskich sił powietrznych na nowoczesne amerykańskie maszyny. Aleksander Szczygło zapowiedział, że w najbliższym czasie w związku "ze sprawą F-16" podejmie odpowiednie decyzje personalne.
"Trzeba dać odpowiedzialność nowym ludziom, a w liczącej 150 tysięcy osób polskiej armii są osoby, którym chcą i potrafią dobrze pracować" - powiedział Szczygło.
Chociaż wypowiedź ministra brzmi tajemniczo, wiadomo, że chodzi o złe przygotowanie bazy w podpoznańskich Krzesianach, w których lądują zakupione w USA samoloty F-16 oraz brak współdziałania między mechanikami a obsługą naziemną.
Nie pomyślano o podstawowych rzeczach - choćby o mieszkaniach dla pilotów. Są po drugiej stronie Poznania, więc w przypadku alarmu sporo czasu zajmie im dojazd do bazy.
Wojsko wciąż także nie ma systemu komputerowego, który zapewni obsługę wielozadaniowego samolotu bojowego F-16. Mało tego, brakuje pilotów, którzy mogliby latać na F-16 i nawet nie ma pomysłu, gdzie i na jakich samolotach należałoby ich wyszkolić.
Do tego doszedł skandal z maszynami, które z USA przyleciały z defektami. A to po drodze psuły się systemy tankowania, a to występowały kłopoty z radarem czy też innymi podzespołami.
W podpoznańskiej bazie jest już teraz 11 spośród 48 kupionych przez Polskę maszyn. Do listopada trafi tam jeszcze 21 takich maszyn. Natomiast w przyszłym roku zaczną się dostawy do bazy lotniczej w Łasku (Łódzkie), gdzie będzie kolejna eskadra latająca myśliwcem F-16.