Na pół godziny przed posiedzeniem Komisji Infrastruktury Stanisław Huskowski, poseł Platformy Obywatelskiej, postanowił wzmocnić się procentami. Skoczył na piwo do sejmowej restauracji.
Sejm tuż przed godziną 18 zazwyczaj świeci już pustkami. Po sejmowych korytarzach, w promieniach zachodzącego słońca, leniwie snuli się posłowie, czekając na
posiedzenie komisji. I tylko jedna żwawa grupa nie zamierzała się nudzić. Pod wezwaniem posła Huskowskiego raźno zmierzała do sejmowego baru, zwanego potocznie Za Kratą - opisuje wydarzenia
sprzed kilku dni "Fakt".
"Do posiedzenia komisji jeszcze pół godziny, więc jedno piwo można wypić" - tak według "Faktu" tłumaczył poseł kompanom. Przy złocistym płynie rozgorzała gorąca dyskusja dotycząca absurdów związanych z zabudową gruntów. Biesiadnicy uznali, że połączone posiedzenie Komisji Infrastruktury i Skarbu Państwa nie zając, nie ucieknie.
Poseł Huskowski był kiedyś znanym samorządowcem z Wrocławia, piastował nawet stanowisko prezydenta miasta. Dał się poznać jako przeciwnik handlu alkoholem na stacjach benzynowych. W Sejmie działał też w podkomisji zajmującej się zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Gdy "Fakt" zapytał go o picie piwa w czasie pracy, najpierw zaczął się wykręcać. "Ja piłem?" - pytał. Potem przyznał, że był w barze na piwie z kolegami, ale już po posiedzeniu komisji. "Panie pośle, ładnie to tak kręcić?" - pyta "Fakt".
"Do posiedzenia komisji jeszcze pół godziny, więc jedno piwo można wypić" - tak według "Faktu" tłumaczył poseł kompanom. Przy złocistym płynie rozgorzała gorąca dyskusja dotycząca absurdów związanych z zabudową gruntów. Biesiadnicy uznali, że połączone posiedzenie Komisji Infrastruktury i Skarbu Państwa nie zając, nie ucieknie.
Poseł Huskowski był kiedyś znanym samorządowcem z Wrocławia, piastował nawet stanowisko prezydenta miasta. Dał się poznać jako przeciwnik handlu alkoholem na stacjach benzynowych. W Sejmie działał też w podkomisji zajmującej się zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Gdy "Fakt" zapytał go o picie piwa w czasie pracy, najpierw zaczął się wykręcać. "Ja piłem?" - pytał. Potem przyznał, że był w barze na piwie z kolegami, ale już po posiedzeniu komisji. "Panie pośle, ładnie to tak kręcić?" - pyta "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|