Dziennik Gazeta Prawana logo

Odwołany wojewoda mazowiecki ma nową posadę

13 października 2007, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski, odwołany z funkcji po tym, jak media ujawniły, że próbował wyłudzić prawo jazdy, ma nową pracę. Znalazł zatrudnienie w państwowej firmie - dowiedział się DZIENNIK.
Wojciech Dąbrowski został członkiem rady nadzorczej warszawskiej spółki Radwar, która jest częścią państwowego potentata zbrojeniowego - Bumaru. Nominację otrzymał 12 kwietnia. Cztery dni później policja postawiła mu zarzut mataczenia i próby wyłudzenia w 2004 r. prawa jazdy.

W Radwarze były wojewoda zarabia 2270 złotych na rękę miesięcznie. "Pan Wojciech Dąbrowski został członkiem rady nadzorczej Radwaru jako reprezentant właściciela" - potwierdziła Roma Sarzyńska, rzeczniczka Bumaru.

Radwar to firma zbrojeniowa - specjalizuje się głównie w produkcji sprzętu wojskowego - w tym radarów i skomplikowanych rakietowych systemów przeciwlotniczych. Oprócz broni Radwar produkuje również bliższe byłemu wojewodzie urządzenia do kontroli ruchu drogowego: fotoradary i świetlne znaki drogowe.

W jaki sposób Dąbrowski znalazł się w Radwarze? "Zostałem rekomendowany na to stanowisko przez Waldemara Skowrona p.o. prezesa Bumaru" - tłumaczy DZIENNIKOWI. Kiedy spytaliśmy go o kwalifikacje do pełnienia funkcji w branży zbrojeniowej, przyznał, że zawodowo się z tą branżą nie stykał, ale "od dawna interesuje się tematyką obronności".

"Skończyłem podyplomowe studia z zarządzania" - twierdzi. Od 2002 roku Dąbrowski robił karierę w samorządzie warszawskiej dzielnicy Żoliborz, wcześniej pracował w agencji nieruchomości. W 2006 roku został także szefem warszawskich struktur PiS.

Dąbrowski twierdzi, że jego nominacja nie ma charakteru politycznego. "Od pewnego czasu moja działalność w Prawie i Sprawiedliwości została zawieszona" - przekonuje.

Oburzeni nominacją Dąbrowskiego są za to politycy opozycji. "Naprawdę? Nie, pan mnie chyba wkręca..." - mówi poseł PO Paweł Graś z sejmowej komisji obrony. "To żałosna nominacja PiS. Pokazuje, że ta partia prowadzi politykę prokolesiowską" - dodaje Graś.

Z kolei Janusz Zemke - były wiceminister obrony z SLD - uważa, że aby pełnić funkcje w branży zbrojeniowej, trzeba mieć specjalistyczne kwalifikacje i nie wystarczy się nią tylko interesować. "Pewnie modele lepił! Oczekiwałbym więcej powagi w nominacjach w branży zbrojeniowej" - podsumowuje Zemke.

Nominacji byłego wojewody mazowieckiego do Radwaru, mimo naszej prośby, nie skomentował wczoraj Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu odpowiedzialny za zbrojeniówkę. Rzecznik prasowy tego resortu, Paweł Kozyra, powiedział nam tylko, że nominacja Dąbrowskiego to wewnętrzna sprawa Bumaru.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj