"Spotkanie potwierdziło tylko to, co już wiemy - że Polska chce jeszcze silniejszych więzi z USA i uważa, że planowany system obrony antyrakietowej może także ochronić Europę. Daje też do zrozumienia, że nie życzy sobie być zastraszana przez Rosję. Dziś jednak Bush i Kaczyński starali się unikać krytykowania Rosji, mając nadzieję, że propozycje Putina są naprawdę odbiciem pewnej zmiany perspektywy Rosji, choć jeszcze nie wiemy, czy tak jest" - powiedział O'Hanlon.
"Rosja stara się, aby USA zrewidowały swoje plany w sprawie tarczy, ale oczywiście byłoby nie fair oczekiwać od Polaków, że to oni pierwsi wyjdą z inicjatywą w tym kierunku. To bowiem byłoby dla Rosji potwierdzeniem, że może pomiatać Polską, że jest ona nadal w strefie jej wpływów, jak w czasach ZSRR. Byłoby nierealistyczne oczekiwać, że Polska się ugnie - nawet jeśli ja osobiście uważam, że powinniśmy spowolnić rozmieszczanie systemu obrony antyrakietowej w Europie o rok lub dwa lata. Nie byłoby jednak słuszne oczekiwać, że Polacy przejmą w tym (procesie) rolę wiodącą" - dodał ekspert Brookings Institution.
Czołowy ekspert w zakresie wojskowości i polityki zagranicznej z Brookings Institution, Michael O'Hanlon, uważa, że piątkowe spotkanie Bush-Kaczyński potwierdziło przede wszystkim silny sojusz Polski i USA oraz wolę Polski posiadania u siebie tarczy antyrakietowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama