Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister Kalata na celowniku NIK

13 października 2007, 15:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Minister pracy Anna Kalata ma problemy. NIK sprawdza zawierane przez nią umowy. Inspektorzy badają m.in. czy wydała publiczne pieniądze na wizażystkę i płaciła pracownikom dodatkowo za to, co powinni i tak robić - pisze "Wprost".

Inspektorzy Naczelnej Izby Kontroli mają ręce pełne roboty. "Jest w czym szperać. NIK może się natknąć na wiele kontrowersyjnych umów, przynajmniej na kilkadziesiąt tysięcy złotych" - twierdzi informator tygodnika w resorcie Kalaty. Praktyką w MPiPS jest bowiem podpisywanie przez pracowników umów zleceń na ekspertyzy, które powinni opracowywać w ramach swoich etatowych obowiązków. Najczęściej piszą je dyrektorzy, ale także ich zaufani pracownicy. Inkasują za to dodatkowo od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Poprzednią kontrolę zlecił premier w kwietniu, po ujawnieniu, że Kalata za 11 tysięcy złotych miesięcznie zatrudnia wizażystkę, która robiła jej makijaż, malowała paznokcie i dobierała apaszki. A te szefowa resortu ponoć ubóstwia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj