Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska przygotowuje się do unijnej prezydencji

30 sierpnia 2010, 06:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Unia nie obroni nas przed Rosją
Unia nie obroni nas przed Rosją/Inne
Polska chce udowodnić, że nie jest brzydką panną, która musi być sympatyczna, ale krajem najlepiej w Europie radzącym sobie z kryzysem. Roczna kampania jest przygotowaniem do objęcia przewodnictwa w Unii.

Dziś MSZ ma ogłosić konkurs na wybór agencji PR, która w Brukseli i najważniejszych stolicach UE pokaże Polskę jako nowoczesny kraj z dynamiczną gospodarką. Oferta jest adresowana do dużych międzynarodowych firm, które podobne kampanie już w Brukseli przeprowadziły.

Budżet to maksymalnie 1,12 mln euro. Suma nie jest astronomiczna, bo jak wynika z informacji „DGP” samo województwo śląskie na trzydniową akcję promocyjną w jednym z niemieckich landów wydało jedną czwartą tej sumy.

– Żeby zrobić coś sensownego, trzeba by wydać kwotę zbliżoną raczej do 5 – 6 mln euro, nie miliona – mówi Rafał Szymczak, współwłaściciel agencji Profile. I dodaje, że ceny za usługi PR w krajach starej Unii, na zdaniu których nam zależy, są o 30–50 proc. wyższe niż u nas. Rosja, aby poprawić swój wizerunek w krajach UE, zapłaciła amerykańskiej agencji Ketchum 14 mln dol., a sam Gazprom firmie Gavin Andersen – 5 mln dol.

W przypadku Polski nie chodzi o spektakularne działania reklamowe, raczej o lobbing i docieranie do osób mających wpływ na politykę UE: brukselskich urzędników, europosłów, przedstawicieli mediów w Brukseli i liczących się think tanków. Akcja ma potrwać od stycznie 2011 do marca 2012 r.

Lobbing mają uzupełniać działania polityczne. W przygotowaniach do przyszłorocznej prezydencji w UE uczestniczyć będą polscy politycy i dyplomaci. Ich zadaniem będzie przekazać krajom Unii priorytety polskiego przewodnictwa, czyli bezpieczeństwo energetyczne, partnerstwo wschodnie i unijny budżet na lata 2014 – 2020.

– Chcemy, by polski punkt widzenia był reprezentowany w Brukseli. Trzeba zrobić wszystko, by otoczenie było dla nas jak najbardziej korzystne – mówi Mikołaj Dowgielewicz.

Dlatego w Warszawie specjalne szkolenia na temat prezydencji w ubiegłym tygodniu przeszli nasi ambasadorzy. Obok specjalistów z MSZ dobrej prezentacji Polski uczyli ich także eksperci brytyjscy, francuscy oraz z instytucji unijnych. Zdradzali sposoby poruszania się na brukselskich salonach oraz docierania z najważniejszymi informacjami do osób mających wpływ na podejmowanie decyzji.

W październiku kierownictwu polskiego MSZ doradzać będą zagraniczni eksperci m.in.: belgijka Gaetane Ricard-Nihoul, która była koordynatorem prac w czasie belgijskiej prezydencji w Radzie UE, Paul Hofheinz – współzałożyciel The Lizbon Council, think tanku zajmującego innowacyjną polityką UE, Antonio Missiroli – główny analityk polityczny European Policy Center w Brukseli.

Polskie działania mają jeszcze jeden cel. Chcemy rozwiać obawy o powtórzenie scenariusza czeskiej prezydencji, kiedy z powodu przedterminowych wyborów działania czeskich władz się posypały. U nas wybory odbędą się albo przed objęciem przewodnictwa, albo pod koniec kadencji. Nowy gabinet powstałby już po ostatniej sesji polskiej prezydencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj