"Na blogu rozprawia o gospodarce i technicznych nowinkach, unika ostrego języka, a troskę o swój wizerunek powierzył firmie medialnej - z dziennikarzem Stanisławem Janeckim na czele" - czytamy o Jarosławie Kaczyńskim w ostatnim numerze "Uważam Rze". Zdaniem tygodnika, planem Jarosława Kaczyńskiego jest dotrwać do wyborów parlamentarnych za cztery lata w roli głównej partii opozycyjnej, by w 2015 roku samodzielnie przejąć władzę, a być może i prezydenturę.

>>> Kaczyński bierze w obronę Dubienieckiego: Władze robią nagonkę

Sami działacze mówią, że Jarosław Kaczyński odzyskał spokój ducha. Wciąż ciąży mu śmierć brata, szef PiS żyje też chorobą matki. Ale potrafi już ze śmiechem czytać primaaprilisowy tekst tygodnika "Polityka", czyli podróbkę jego felietonu. "Na Komitetach Politycznych działacze PiS widza do często wyluzowanego, dowcipkującego" - czytamy w tygodniku. Poza tym - jak zauważa gazeta - znacznie poszerzył się skład komitetu, który liczy teraz ponad 30 osób.

Spośród współpracowników najbardziej wpływowy jest w tej chwili pozostający do niedawna w cieniu Adam Lipiński, który zyskuje kosztem Zbigniewa Ziobry. Gazeta typuje go na szefa kampanii wyborczej, tym bardziej, że jego protegowanym jest także rzecznik PiS Adam Hofman. Lipiński, jako autor medialnej koalicji z lewicą, zainspirował zaproszenie do współpracy medialnej agencji Wspólna Sprawa, kierowanej przez byłego redaktora naczelnego "Wprost" Stanisława Janeckiego. "Janecki nam pomagał przy kampanii samorządowej, szkolił naszych ludzi, ale nie jest twórcą partyjnego PR-u" - mówi w rozmowie z "Uważam Rze" Adam Hofman. Jednak to właśnie on miał mieć wpływ na ostatnie pomysły promocyjne: od wyprawy  do sklepu, przez polemikę z Donaldem Tuskiem na łamach prasy, po prowadzenie bloga.