Dziennik Gazeta Prawana logo

Opinia eksperta: Poważny błąd rządu w sprawie Smoleńska

4 maja 2011, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Opinia eksperta: Poważny błąd rządu w sprawie Smoleńska
AP
Nieformalne, przyjęte w trybie roboczym porozumienie o badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej na podstawie załącznika 13. konwencji chicagowskiej było błędem rządu - uważa prof. Marek Żylicz, ekspert międzynarodowego prawa lotniczego, członek Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Jak pisze "Rzeczpospolita", to pierwsze tak wyraźne i publiczne postawienie sprawy.

Analiza prof. Żylicza pojawiła się w kwietniowym numerze "Państwa i Prawa". Ekspert uważa, że nieformalne przyjęcie takiej podstawy prawnej było zbyt pochopne. Tym bardziej, że decyzję podjęli Rosjanie, a strona polska tylko ją zaakceptowała, nie dysponując przy tym żadnymi ekspertyzami prawnymi. Jego zdaniem, można było przedyskutować wyjaśnianie spraw spornych, tymczasem strona polska liczyła po prostu na to, że wszystko przebiegnie bez komplikacji.

Zdaniem eksperta, dziś już wiadomo, że 13. załącznik konwencji chicagowskiej nie ma zastosowania do takich lotów, jakim był ten z 10 kwietnia 2010 roku. Lot tupolewa należy - jego zdaniem - traktować jako państwowy-niewojskowy.

Co więcej, jak wyjaśnia prof. Żylicz, przyjęcie konwencji wiąże Polsce ręce jeśli chodzi o odwołanie się od raportu MAK, a to dlatego, że dokument najzwyczajniej w świecie nie przewiduje takiej procedury.

Zaskarżenie raportu do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) lub Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) także nie przyniesie polskiemu rządowi żadnych korzyści. Trudno się bowiem spodziewać, by instytucje te, które przez 60 lat działalności nie rozstrzygnęły żadnej ze zgłoszonych do nich spraw, w przypadku Smoleńska doprowadziły do przełomu. Skarga taka to jedynie szansa nagłośnienia problemu. 

Co więcej, jak pisze prof. Żylicz, rząd miał okazję i podstawy, by się z tej sytuacji wycofać. "Załącznik 13. konwencji chicagowskiej w art. 5.4 nakazuje, by organ badający wypadki miał zapewnioną niezależność w prowadzeniu badań. Chodzi o niezależność m.in. od organów odpowiedzialnych za sprawy bezpieczeństwa lotnictwa. Jak zauważa Żylicz, powołany do prowadzenia badań MAK nie korzystał z tej niezależności, bo sam jest organem odpowiedzialnym za sprawy bezpieczeństwa lotnictwa. Komitet stał się więc sędzią we własnej sprawie, a strona rosyjska złamała postanowienia załącznika 13. i nieformalnego porozumienia z Polską, że będzie stosowała się do jego zapisów. Rząd miał więc podstawy, by wycofać się z porozumienia" - pisze "Rzeczpospolita".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj