Joanna Kluzik-Rostkowska na początek zacytowała słowa wypowiedziane przez Hillary Clinton po przegranych prawyborach w Partii Demokratycznej, kiedy obecna sekretarz stanu zdecydowała się przekazać swe poparcie Barackowi Obamie. Clinton mówiła wówczas: "Na początku inaczej wyobrażałam sobie tę imprezę, ale dzisiaj bardzo mi się podoba to towarzystwo". "Mnie też bardzo podoba się wasze towarzystwo" - dodała Kluzik-Rostkowska.

Reklama

>>> Dziennik.pl na Facebooku. Zobacz! Polub!

Była szefowa PJN tłumaczyła, dlaczego zdecydowała się pojawić na gdańskiej konwencji PO. "Wierzę, że podzielam nasze marzenia o wolnej, bogatej i dobrze urządzonej Polsce. Myślę, że wszyscy chcemy stanąć przed swoimi dziećmi i powiedzieć: bądźcie, kim chcecie, róbcie, co chcecie, bo Polska jest takim krajem, gdzie to jest możliwe".

Była minister pracy i polityki społecznej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego mówiła o "szklanym suficie", który ogranicza możliwości i aspiracje 19 milionów Polek. Przekonywała, że 22 lata po odzyskaniu przez Polskę wolności, "by dobrze zagospodarować tę wywalczoną wolność, musimy być znowu razem". "Dlatego tutaj jestem" - tłumaczyła Kluzik-Rostkowska.

A na koniec stwierdziła: "Jestem z wami, bo jest mi z wami po drodze".

>>> "W Gdańsku są ci z karkami zgiętymi na wschód i na zachód"

Pojawienie się Joanny Kluzik-Rostkowskiej na konwencji PO skomentował na Twitterze szefujący od niedawna współtworzonej przez nią partii PJN Paweł Kowal. "Nawet zła decyzja jest lepsza niż brak decyzji. Cieszę się, że sytuacja się wyjaśniła i nie ma dwuznaczności. Życzymy Joannie wszystkiego dobrego - żałujemy, że nie starczyło sił" - napisano na oficjalnym profilu partii.

Dziennikarzom była szefowa PJN Joanna Kluzik-Rostkowska, powiedziała, że wspiera PO, aby po wyborach parlamentarnych nie dopuścić do powstania koalicji rządowej PiS i SLD.

"Jestem dziś z Platformą Obywatelską dlatego, że zrobię wszystko, żeby PiS nie wrócił do władzy. Dziś widać jak nasza scena jest mocno zabetonowana. Trzeba zrobić naprawdę wszystko, żeby PiS nie miał szansy współrządzenia z SLD, to było podstawą mojej decyzji" - powiedziała dziennikarzom Kluzik-Rostkowska.

Zapytana, czy dostanie pierwsze miejsce na liście wyborczej PO w Rybniku, powiedziała, że "nie rozmawiała jeszcze o szczegółach". "Nie zapadła żadna decyzja w tej sprawie. Pozwólcie mi państwo wrócić teraz do Warszawy i porozmawiać z moimi kolegami (z PJN - PAP) i wtedy będę informowała was o dalszych krokach" - dodała.